Wróć
Gry

Co się dzieje z własnością cyfrowych gier na PlayStation? Wyjaśniamy plotki o DRM

Amanda Kay Oaks Autor
~4 min czytania
comicbook.com
Co się dzieje z własnością cyfrowych gier na PlayStation? Wyjaśniamy plotki o DRM

Gracze PlayStation obawiają się utraty praw do cyfrowych gier

Jeśli poruszasz się w kręgach graczy w mediach społecznościowych, z pewnością natknąłeś się na doniesienia o ostatnich zmianach dotyczących własności gier na PlayStation. Mówiąc konkretniej, gracze wyrażają niepokój w związku z pozorną modyfikacją działania DRM (cyfrowego zarządzania prawami) w sieci PSN. Wokół tych rzekomych zmian narosło sporo zamieszania, a gracze spekulują, że miały one miejsce wraz z aktualizacją systemu PS4 i PS5 w marcu. Jeśli, tak jak ja, jesteś posiadaczem PlayStation, zapewne zastanawiasz się, co stanie się z twoimi cyfrowymi tytułami.

DRM to powszechna metoda ograniczania dostępu do cyfrowych treści, mająca na celu weryfikację własności i zapobieganie piractwu. Najnowsze plotki sugerują jednak, że PSN mogło wprowadzić zmiany wymagające internetowej weryfikacji DRM co 30 dni. Obawa jest taka, że może to skutkować utratą dostępu do cyfrowych gier, jeśli nie połączymy konsoli z internetem przez miesiąc. Ponieważ wokół tych zmian narosło wiele sprzecznych informacji, postanowiłem dokładniej przyjrzeć się całej sytuacji, by rzucić na nią nieco światła. Niestety, wciąż brakuje konkretnych, oficjalnych danych. Między wpisami w mediach społecznościowych a wyraźnym brakiem bezpośredniego wyjaśnienia ze strony Sony, trzeba przebrnąć przez masę informacji. Dobra wiadomość jest jednak taka, że obecnie wygląda na to, iż zmiana DRM może być faktem, ale nie jest tak drastyczna, jak niektórzy twierdzą.

O co dokładnie martwią się gracze? W ciągu ostatnich kilku dni wielu użytkowników donosiło, że odkryło u zakupionych cyfrowo gier na PlayStation "30-dniowy licznik". Miałby on wymagać od graczy połączenia z internetem w ciągu 30 dni od zakupu gry, w przeciwnym razie licencja na nią zostałaby unieważniona. Część wpisów sugeruje, że informacje te zostały potwierdzone przez wiadomości z PlayStation Online Assistant – czatbota. Z drugiej strony, inni gracze, którzy rzekomo rozmawiali telefonicznie z pomocą techniczną, twierdzą, że otrzymali sprzeczne informacje i że żadne zmiany w DRM nie zostały wprowadzone.

Naturalnie wywołało to spore zamieszanie i niepokój wśród użytkowników PlayStation. Początkowo wiodącą plotką było to, że weryfikacja DRM będzie przeprowadzana co 30 dni. Oznaczałoby to, że jeśli nie zalogujesz się na swojej PS4 lub PS5 przez miesiąc, wszystkie gry zakupione po marcu 2026 roku utraciłyby ważność licencji do czasu ponownego zalogowania. Jednak, według nowszych testów przeprowadzonych przez użytkowników PlayStation, może nie o to tutaj chodzi. To z kolei oznacza, że nawet jeśli zmiany w DRM są celowe i nie są jakimś błędem, sytuacja może nie być tak zła, jak początkowo sądzono.

Użytkownik forum ResetEra o pseudonimie Andshrew przetestował DRM na jednej ze swoich dotkniętych zmianą gier i uważa, że zrozumiał, o co chodzi. Po testach okazało się, że 30-dniowa weryfikacja to tylko jednorazowa procedura po pierwszym zakupie gry. Po zakupie nowego tytułu przez PSN gracz nie otrzymuje od razu bezterminowej licencji. Zamiast tego wydawana jest tymczasowa licencja z 30-dniowym limitem. Licencja ta ma się przekształcać w bezterminową po około dwóch tygodniach, pod warunkiem że w tym czasie gracz połączy konsolę z internetem.

Jeśli nie połączysz się z siecią, nie tracisz gry na zawsze, jak obawiali się niektórzy. Gra stanie się po prostu niedostępna do czasu, aż ponownie nawiążesz połączenie. Wtedy licencja ma się zmienić na bezterminową. Andshrew spekuluje, że ta zmiana może być próbą powstrzymania graczy, którzy wykorzystywali bezterminową licencję, kupując grę, a następnie zwracając ją, ale pozostawiając konsolę offline, by nadal w nią grać po dokonaniu zwrotu.

Sporo osób twierdzi, że od tego czasu przetestowało i potwierdziło teorię Andshrew o tymczasowej weryfikacji DRM. Warto jednak podkreślić, że Sony nie wydało jeszcze oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Oznacza to, że na razie wszystko, co wiemy, opiera się na testach licencji przeprowadzonych przez użytkowników i rzekomych rozmowach z pomocą techniczną PlayStation. Mimo to, nawet jeśli zmiana DRM jest trwała, wygląda na to, że nie będzie skutkować znikaniem gier z biblioteki co 30 dni, jak początkowo obawiali się niektórzy gracze. Miejmy nadzieję, że wkrótce usłyszymy coś bardziej oficjalnego od Sony, co w pełni wyjaśni sytuację.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły