Ten rok dla fanów Pokémonów był pełen wzlotów i upadków. Franczyza świętuje 30-lecie, co przyniosło ekscytujące nowe gadżety i karty TCG. Oczywiście, Pokémon Pokopia okazało się większym hitem, niż ktokolwiek przewidywał. Ale dowiedzieliśmy się też, że kolejna główna gra z serii, Pokémon Winds and Waves, nie trafi na rynek wcześniej niż w 2027 roku, i to najprawdopodobniej pod jego koniec. Na szczęście Pokémon to nie jedyne solidne RPG o oswajaniu potworów, z którego mogą korzystać fani. W rzeczywistości ambitna nowa produkcja może właśnie wypełnić tę oldschoolową pustkę w naszych sercach.
Monster Crown: Sin Eater zadebiutuje dzisiaj, 30 kwietnia, na PC (Steam), PS5, Xboksie Series X|S i Nintendo Switch. Gra oferuje nostalgiczny piksel-art w 2D, połączony z rozgałęzioną narracją, rzadko spotykaną w tego typu RPG. Oczywiście gracze będą mogli zbierać i trenować różnorodne unikalne potwory, by walczyły u ich boku. Sądząc po zapowiedziach, gra zaspokoi zarówno tęsknotę za starym, dobrym Pokémonem, jak i zapewni dogłębne, jednoosobowe doświadczenie RPG.
Deweloper Studio Aurum opisuje Monster Crown: Sin Eater jako „ambitne RPG o oswajaniu potworów”, które ma „popchnąć ten gatunek do absolutnych granic”. I już na podstawie zwiastuna łatwo zrozumieć dlaczego. Piksel-art w 2D jest oszałamiający, łączy nostalgiczny klimat z nowoczesnymi, żywymi kolorami. Gra oferuje ponad 1000 unikalnych potworów do zebrania i trenowania, co gwarantuje, że nawet wieloletni fani Pokémonów znajdą choć kilka stworzeń do pokochania. To, co naprawdę wyróżnia tę grę, to wprowadzenie rozgałęzionej narracji, w której wybory gracza mają znaczenie, do gatunku kolekcjonowania stworzeń.
Grałem w wiele Pokémonów i ich konkurentów, ale jedno, czego jeszcze nie widziałem, to prawdziwie rozgałęziona historia. Podczas gdy Pokémon i podobne RPG oferują fabułę, którą gracze mogą śledzić, stając się potężnymi trenerami, ta historia jest zwykle dość liniowa. W Monster Crown: Sin Eater twoje wybory będą wpływać na rozwój wydarzeń.
Jako Asur, młody chłopiec z farmy z misją ratowania swojej rodziny, gracze zdecydują, z którymi frakcjami się sprzymierzyć, a może lepiej działać samemu. To rozgrywa się podczas eksploracji rozległego Królestwa Korony, gdzie poruszanie się obejmuje huśtanie na pnączach i rozbijanie głazów. Oczywiście będziesz musiał łapać i trenować potężną drużynę potworów-towarzyszy. Lubisz polowanie na Shiny? Monster Crown ma swój własny twist z wariantami Brilliant Monster, które mają 1/1000 szans na pojawienie się w grze.
Oprócz poszukiwania Brilliant Monsters, Monster Crown oferuje rozbudowany system hodowli, który dodaje jeszcze więcej różnorodności do budowania idealnej drużyny. Potwory mogą również transformować się w określonych okolicznościach, więc gracze będą musieli eksperymentować z przedmiotami, aby odblokować te możliwości. Jeśli szukałeś odrobiny większej różnorodności w grach o kolekcjonowaniu stworzeń, Monster Crown wydaje się być gotów to zapewnić, jednocześnie honorując znane i lubiane przez fanów elementy gatunku.
Monster Crown: Sin Eater jest już dostępny na PC (Steam), PS5, Xbox Series X|S i Nintendo Switch w cenie 24,99 dolarów na wszystkich platformach, z wprowadzającym rabatem 10% na Steamie.
7 gier, które wyglądają jak Pokémon (ale nie są)