Wróć
Gry

Powrót na Wyspę Małp w stylu Disenchanted

Brandon Zachary Autor
~3 min czytania
comicbook.com
Powrót na Wyspę Małp w stylu Disenchanted

The Dungeon Experience: absurdalna komedia pełna barwnych pomysłów

Gry komediowe to niełatwy orzech do zgryzienia. Jeśli twórcy przesadzą z żartami kosztem mechaniki, tytuł szybko staje się zapominalny i frustrujący. Z kolei, gdy dialogi, postacie i budowanie świata są traktowane po macoszemu, humor staje się płytki i nużący. Znalezienie złotego środka jest jednak możliwe, czego dowodem są liczne świetne gry, które przez lata dostarczały mnóstwa śmiechu, nie zapominając o solidnym fundamencie rozgrywki.

Nową produkcją, która celuje w tę idealną równowagę, jest The Dungeon Experience – pierwszoosobowa gra logiczna, w której gracz zostaje uwięziony w atrakcji parku rozrywki o tematyce fantasy. Aby uciec, trzeba rozwiązywać absurdalne zagadki i radzić sobie z dziwacznymi postaciami, a absurdalny ton przenika zarówno interakcje z NPC, jak i wyzwania. Na szczęście twórcom udało się trafić w idealne połączenie przedziwnego mroku i dziwacznej szczerości, co czyni The Dungeon Experience jedną z najprzyjemniejszych niespodzianek roku.

Demo gry, udostępnione podczas targów LVLUP Expo, dało smak tego, jak The Dungeon Experience łączy zagadki środowiskowe, pokręconą rozgrywkę i absurdalny humor. Gracz wchodzi do parku rozrywki i bierze udział w "fantastycznej" przygodzie, której celem jest... osiągnięcie "niezależności finansowej". Problem w tym, że wyzwania nie są tym, czego można by się spodziewać po fantasy – pierwszym sygnałem pokręconego poczucia humoru jest zadanie polegające na wciśnięciu odstających sutków maskotki barbarzyńcy. Robi się jeszcze dziwniej: gracz musi ukryć rannego gościa pod stertą śmieci, porozmawiać z gadającym krabem prowadzącym całe przedstawienie, a na koniec zagrać solówkę na saksofonie. To wszystko jest niesamowicie głupkowate, a kreskówkowa stylistyka idealnie pasuje do komediowego ducha.

Same zagadki mają w sobie pewną dziwaczną jakość, przez co gra przypomina duchowego spadkobiercę takich tytułów jak Return to Monkey Island, gdzie fantastyczne i przygodowe tropy są przekształcane przez głupkowate wyzwania w kolorową komedię. Oba przykłady wymagają kunsztu w budowaniu humoru – to sprawia, że gry takie jak seria Monkey Island są tak dobre, bo potrafią być unikalnie dziwaczne, nie łamiąc przy tym wewnętrznych zasad, które same sobie narzucają. Postacie zademonstrowane w demie są w pełni pochłonięte fantastycznym światem, a prowadzący stara się przekonać gracza, że jest prawdziwym mistrzem lochów, a nie po prostu krablem. Te interakcje są zwariowane, ale nie pozbawione wagi; to właśnie one są źródłem zarówno humoru, jak i podpowiedzi do rozwiązywania zagadek. Gracze, którzy chcą ukończyć The Dungeon Experience, muszą w pełni zaakceptować tę dziwność, co czyni grę idealną dla fanów komedii.

Skuteczność The Dungeon Experience wynika z pełnego oddania się surrealistycznemu humorowi przy jednoczesnym zachowaniu kilku przyziemnych elementów. Pod tą przedziwną otoczką kryje się optymizm i chęć przedarcia się przez loch, nawet gdy gra wyśmiewa fantastyczne motywy z realistycznego punktu widzenia. Poza tym, co pokazano w demie, zwiastun gry zapowiada spotkania z goblinami w gabinecie terapeuty, mini-gry wędkarskie, w których można wyłowić płetwonurków, oraz rozmowy z postacią znaną jedynie jako "Człowiek-Stół".

Podobnie jak w innych grach, np. High on Life, The Dungeon Experience w prosty sposób podchodzi do absurdalnej komedii, a fantastyczne parodie nie odbiegają klimatem od seriali takich jak Disenchantment. Urok tkwi w dostosowaniu się do dziwacznych elementów i znalezieniu drogi przez nie. Chodzi o rozgryzienie pokręconych zasad tego świata i zrozumienie, jak wpływają one na interakcje z postaciami i układ zagadek. Gra bierze sprawdzoną formułę rozgrywki i udoskonala ją unikalnym, komediowym zacięciem.

Efektem jest coś, co wydaje się w pełni oryginalne i idealnie dziwaczne. Kolorowe elementy i nieustannie głupkowata natura The Dungeon Experience sprawiają, że budowanie świata jest bardziej efektywne, wciągając graczy w rzeczywistość, gdzie przykrycie rannego gościa śmieciami, by uniknąć katastrofy kadrowej, ma sens. Choć gracze szukający poważnych przygód z prawdziwymi stawkami mogą nie docenić celowo zwariowanego klimatu, każdy miłośnik komedii z okiem na gry powinien mieć The Dungeon Experience na oku.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły