Jedna z ważniejszych serii magazynu Shonen Jump ogłosiła, że po 14 latach dobiegnie końca, a fani wciąż czekają na powrót anime z drugim sezonem. To koniec pewnej ery dla różnych magazynów z rodziny Jump wydawnictwa Shueisha – fani byli świadkami, jak wiele głośnych hitów z lat 2010. doczekało się swoich finałów. Wielkie franczyzy przychodziły i odchodziły, a te zakończenia wciąż się nie kończą – według najnowszych informacji kolejny wielki hit zbliża się do ostatnich rozdziałów.
Manga „Seraph of the End” autorstwa Daisuke Furuyi, Takayi Kagamiego i Yamato Yamamoto niedawno trafiła do sprzedaży w Japonii w 36. tomie (jak zauważył @WSJ_manga na X), a wraz z nim pojawiła się informacja dla fanów, że seria zakończy się wraz z wydaniem kolejnego, 37. tomu. Nie ujawniono jeszcze, ile dokładnie rozdziałów pozostało do wielkiego finału, ale biorąc pod uwagę zawartość dotychczasowych tomów, prawdopodobnie będą to 4 lub 5 rozdziały.
Ogłoszenie, że „Seraph of the End” zakończy się wraz z następnym tomem, oznacza, że do końca serii pozostało około czterech lub pięciu miesięcy publikacji. Tom 36 zbiera rozdziały od 151 do 155, a rozdział 156 ukaże się 1 maja – to zostawia około trzech, a może czterech rozdziałów, zanim wszystko się skończy. Fani muszą więc przygotować się na szybko zbliżający się wielki finał po tak długim czasie.
Manga zadebiutowała w magazynie Jump SQ wydawnictwa Shueisha w 2012 roku i od tamtej pory ukazywała się w miesięcznym cyklu. Teraz dołączy do coraz dłuższej listy hitów z lat 2010., które zakończyły swoją historię – takich jak „My Hero Academia” Koheia Horikoshiego, „Jujutsu Kaisen” Gege Akutamiego (które niedawno zakończyło swoją oficjalną kontynuację), „Black Clover” Yuki Tabaty i inne. To naprawdę koniec pewnej ery dla magazynów Jump – ostatnie filary lat 2010. padają jeden po drugim.
Większość fanów kojarzy jednak „Seraph of the End” głównie z krótkotrwałą adaptacją anime, która zadebiutowała w 2015 roku. Stworzone przez studio WIT Studio, serial było cichym hitem wśród fanów, ale przez ostatnią dekadę pozostawał w cieniu, ponieważ franczyza nie doczekała się nowej odsłony anime. Na razie nie ujawniono żadnych planów na przyszłość serii, ale zakończenie mangi może dać szansę na powrót anime.
„Seraph of the End” nie jest najbardziej rozpoznawalną franczyzą Shueishy i z pewnością nie ma tak dużej popularności jak inne hity z lat 2010., które w ostatniej dekadzie trafiły do mainstreamu. Jednak ci fani, którzy przez cały ten czas wiernie śledzili historię, z pewnością odczują tę stratę, gdy wszystko się skończy.