W letnim sezonie kinowym, w którym znajdą się takie tytuły jak „Toy Story 5”, „Minions & Monsters” czy „Spider-Man: Brand New Day”, można z powodzeniem argumentować, że największym wydarzeniem najbliższych miesięcy będzie „Odyseja” Christophera Nolana. Z gwiazdorską obsadą i charakterystycznym dla Nolana wyczuciem skali, oczekiwania wobec tego fantastycznego eposu rosną od momentu ogłoszenia projektu. „Odyseja” ma szansę być jednym z najważniejszych kinowych wydarzeń roku; bilety na seanse w formacie IMAX 70mm trafiły do sprzedaży z rocznym wyprzedzeniem. W miarę zbliżania się daty premiery, dostępne stają się bilety na kolejne seanse IMAX i inne wielkie formaty premium. Popyt jest tak ogromny, że strony internetowe padają, a na nieszczęście sytuację wykorzystują już koniki.
Jak podaje Variety, w szaleńczym pośpiechu po bilety na „Odyseję” aplikacja AMC na chwilę się zawiesiła. Obecnie wszystko działa już sprawnie, ale magazyn wspomina, że „czas oczekiwania sięga godziny”. Co bardziej niepokojące, ogłoszenia z biletami IMAX na „Odyseję” pojawiły się na eBayu. Niektóre ceny są wygórowane – jedna z ofert opiewa na 1500 dolarów. Średnia cena wydaje się oscylować w granicach 200-300 dolarów.
Na podstawie zwiastunów widać, że film będzie wyglądał spektakularnie w każdym formacie, jednak łatwo zrozumieć, skąd bierze się tak duże zainteresowanie biletami IMAX. Nolan od zawsze jest orędownikiem kinowego doświadczenia i tworzy filmy z myślą o jak największych ekranach. Już od „Mrocznego Rycerza” z 2008 roku jest nierozerwalnie związany z formatem IMAX, kręcąc w nim duże fragmenty swoich filmów (a w przypadku „Odysei” – całość). Używając kamer IMAX, Nolan sprawia, że jego filmy są bardziej immersyjne i stają się prawdziwymi wydarzeniami dla kinomanów. Format premium staje się z roku na rok coraz popularniejszy, oferując coś, czego nie da się odtworzyć w domowym zaciszu.
Fani Nolana chętnie kupiliby każdy bilet na „Odyseję”, ale przede wszystkim starają się dostać na pokazy IMAX, uznając je za najlepszy sposób na obejrzenie filmu tak, jak zamierzył to reżyser. Niestety, koniki są tego świadome, dlatego na portalach aukcyjnych pojawiło się tak wiele ofert biletów IMAX. Ze względu na status „Odysei” jako wydarzenia, widzowie chcą zobaczyć film jak najszybciej, by móc uczestniczyć w dyskusji, ale podaż biletów jest ograniczona. To idealna burza dla koników próbujących zarobić na wysokim popycie. „Odyseja” będzie wyświetlana w kinach IMAX tylko przez kilka tygodni, więc ludzie chcą zabezpieczyć sobie bilety jak najszybciej.
Na prognozy box office'u „Odysei” jest jeszcze za wcześnie, ale doniesienia wokół biletów IMAX wróżą dobrze dla jej wyników. Ciekawie będzie zobaczyć, jak wysokie ostatecznie będą liczby. Nolan jest jednym z niewielu reżyserów, którzy samym nazwiskiem potrafią przyciągnąć widzów do kina. Z wyjątkiem „TENET” (który wszedł do kin w szczycie pandemii COVID-19), wszystkie jego filmy od dwóch dekad odnosiły komercyjne sukcesy. Reżyser ma za sobą jeden ze swoich największych hitów – „Oppenheimera” (975,8 miliona dolarów), więc zainteresowanie jego kolejnym projektem jest ogromne.
„Oppenheimer” może nie być najbardziej dochodowym filmem tego lata; pobicie „Toy Story 5” czy „Spider-Man: Brand New Day” może być trudne. Z pewnością jednak będzie jednym z największych magnesów sezonu z wielu powodów. Miejmy nadzieję, że widzowie będą w stanie zdobyć bilety na wybrane przez siebie seanse i nie będą zmuszeni płacić konikom absurdalnych cen, jakie ci wyznaczają. Chodzenie do kina powinno być wspólnym doświadczeniem dla wszystkich, więc rozczarowujące jest widzieć, jak koniki próbują wykorzystać podekscytowanych fanów.