X-Men od lat mierzą się z jednymi z najbardziej kultowych złoczyńców w Marvelu, ale ich najgroźniejszymi i najbardziej uporczywymi wrogami, którzy nie są mutantami, są przerażające Sentinele. Te zabójcze roboty, tworzone wyłącznie do eksterminacji mutantów, nieustannie się ulepszają i wymyślają nowe sposoby na realizację swojego celu. Teraz, w ramach historii "Who's Been Sleeping in My Bed?" z zeszytu Uncanny X-Men #27, nowe pokolenie mutantów – nastoletnia drużyna Outliers – musi stawić czoła najnowszym i najbardziej przerażającym Sentinelom w historii.
Jednym z głównych problemów X-Men jest strach i nienawiść, jaką żywi do nich ludzkość. Mutanci nieustannie walczą z bigotami, którzy chętnie widzieliby ich zagładę. To właśnie ludzie stworzyli Sentinele, by te łapały lub eliminowały mutantów, a maszyny są w tej krucjacie nieubłagane. Wiele z najważniejszych historii X-Men rozgrywa się w mrocznych przyszłościach, gdzie Sentinele skutecznie wymordowały większość mutantów. W Uncanny X-Men #27 najnowsze wcielenie Sentinelów jest zwieńczeniem długiej historii przekształcania ludzkości w koszmarne ohydztwa.
W zeszycie #27 nastoletni bohaterowie – Ransom, Calico, Jitter, Deathdream i Mutina – trenują, by stać się nowymi członkami Marvelowskiej elitarnej drużyny mutantów. Od początku czuć jednak, że coś jest nie tak z ich otoczeniem. W miarę rozwoju fabuły pojawia się coraz więcej dziwnych zdarzeń i postaci. Długo zaginiona sojuszniczka X-Men, Moira MacTaggert, najwyraźniej powróciła; złoczyńca Sauron, teraz zwany Profesorem S, jest liderem X-Men; Magik i Colossus zamienili się mocami; Nocny Łowca zyskał dwie dodatkowe ręce; a Nowi Mutanci planują zabić Avengers. Najstraszniejszy zwrot akcji ma jednak miejsce, gdy rezydencję X-Men atakuje nowy rodzaj Sentinelów.
Te nowe, okrutne Sentinele nie są robotami ani cyborgami – to czyste organiczne potwory. Mają wydłużone kończyny, puste oczy i pozbawioną skóry teksturę na całym ciele. Najbardziej niepokojący w ich wyglądzie są rozdziawione, przypominające pijawki usta pełne ostrych zębów, umieszczone na klatce piersiowej i dłoniach. Te Sentinele nie tylko zabijają mutantów – one ich zjadają. Choć nie są tak wytrzymałe jak ich mechaniczni kuzyni, są niesamowicie silne i zwinne. Nocny Łowca wyjaśnia, że te ohydztwa to niegdyś brutalni ludzcy przestępcy, których Trask Industries siłą zmutowało w istoty przypominające Sentinele. Kieruje nimi przemożna wściekłość i żądza pożerania mutantów, mimo że same nieustannie cierpią, błagając o śmierć.
Początkowo siły Sentinelów przeważają i zagrażają Outliers oraz Nocnemu Łowcy. Na ratunek przybywa jednak Profesor S z swoimi X-Men, którzy szybko rozprawiają się z genetycznymi potworami. Choć ta nowa odmiana została pokonana dość szybko, jest jedną z najbardziej groteskowych i niepokojących wersji tych uporczywych złoczyńców. Podobnie jak Profesor S i źli Nowi Mutanci, organiczne Sentinele mogą być oznaką, że historia "Who's Been Sleeping in My Bed?" rozgrywa się w alternatywnym wszechświecie lub we wspólnym koszmarze. Niezależnie od tego, czy są prawdziwe, czy nie, te Sentinele to jedni z najstraszniejszych wrogów, z jakimi kiedykolwiek mierzyli się X-Men, wyglądający jakby wyszli wprost z Absolutnego Uniwersum DC.
Pomysł czysto organicznych Sentinelów, które aktywnie polują i pożerają mutantów, ma ogromny, niewykorzystany potencjał do psychologicznego horroru. Te kreatury są też zwieńczeniem motywu body horroru, który od dawna towarzyszy Sentinelom. Choć zazwyczaj postrzega się je jako zabójcze roboty, w rzeczywistości są to nieustannie ewoluujące syntetyki, które wymyślają nowe sposoby nie tylko na zabijanie mutantów, ale i na wcielanie całej ludzkości w swoje szeregi.
Biologiczne Sentinele to najnowszy przykład z długiej linii ludzi siłą zamienionych w potwory, które za cel mają eksterminację mutantów. Jednym z najwcześniejszych przykładów jest Ahab z linii czasowej "Days of Future Past", gdzie Sentinele uczyniły z Rodericka Campbella zabójczego cyborga. Współcześnie Bastion, przerażający wróg X-Men, będący hybrydą człowieka i Sentinela, próbował zamienić więcej ludzi w istoty podobne do siebie. Za pomocą nanobotów przekształcił wielu niewinnych w bezduszne Prime Sentinele, których ciała zastąpiono cybernetyką. Był też Bio-Sentinel złożony z ludzkich, mutanckich i brodzich zwłok, który zaatakował X-Men, zanim został zniszczony. Istnieje nawet miniserial Sentinels o żołnierzach, których cybernetyka przekształciła w kolejne pokolenie zabójców mutantów.
Nowe Sentinele to jeden z najbardziej drastycznych przykładów body horroru, jaki kiedykolwiek wyprodukowali ci złoczyńcy – ich ciała zostały tak wykrzywione i zmutowane, że nieustannie cierpią i mają nienasycony głód na mutanty. Ten body horror to jednak nie tylko szokowanie czytelnika; to metafora tego, w co zmienia ludzi nienawiść. Stworzone, by chronić ludzi przed mutantami, Sentinele często obracają się przeciwko swoim twórcom, głównie przez potencjał tych ostatnich do posiadania dzieci-mutantów. Co gorsza, czasami to sami ludzie zamieniają innych w Sentinele, bo nie obchodzi ich, ilu niewinnych zginie, byleby mutanty zostały unicestwione. Przemiana ludzi w Sentinele pokazuje, jak uprzedzenia wydobywają z ludzkości to, co najgorsze, i sprawiają, że nienawiść przejmuje kontrolę nad ich tożsamością.
Nawet jeśli wszystkie wydarzenia z tego komiksu okażą się tylko koszmarnym snem, miejmy nadzieję, że Marvel znajdzie sposób, by w przyszłości kontynuować wykorzystywanie tych przerażających biologicznych Sentinelów. Ich wygląd i przejmująca symbolika mogą być źródłem wspaniałych historii. Sentinele zawsze były metaforą nienawiści i uprzedzeń wobec marginalizowanych grup. Stworzone przez wynaturzonych ludzi, teraz same przekształcają ludzi w nowy rodzaj potworów.