Adaptacja anime kultowej mangi Uoto, "100 Meters", trafiła do japońskich kin we wrześniu 2025 roku i odniosła ogromny sukces. Sama manga ukazywała się w latach 2018-2019, ale nigdy nie zdobyła globalnego uznania, na jakie zasługiwała. Uoto jest znany przede wszystkim z nagradzanej mangi "Orb: On the Movements of the Earth", której adaptacja anime zadebiutowała w 2024 roku. Choć nie był to przebój na miarę oczekiwań dla tak głębokiej i złożonej historii, bez wątpienia uznaje się go za jedną z najlepszych krótkich serii dekady. Kilka miesięcy po finale "Orb: On the Movements of the Earth", "100 Meters" zaskoczyło wszystkich kolejną niesamowitą historią i animacją. Tuż przed końcem roku, 31 grudnia 2025, film zadebiutował w streamingu na Netfliksie i ponownie podbił rankingi, zdobywając miliony wyświetleń.
W niecały tydzień po premierze na Netfliksie, film zgromadził już 1,5 miliona widzów. Biorąc pod uwagę niewielką promocję wśród międzynarodowej publiczności, globalny sukces produkcji jest z pewnością miłym zaskoczeniem, a popularność wciąż rośnie. Oricon potwierdza, że nawet miesiące po premierze, anime wciąż jest wyświetlane w japońskich kinach i przyciąga widzów. Nagradzany film zarobił już ponad 800 milionów jenów w box office i na razie nie ma zamiaru zwalniać tempa. Dla globalnych widzów anime wciąż dostępne jest na Netfliksie, ponieważ film trafił do międzynarodowych kin w ograniczonej dystrybucji.
Historia opowiada o Togashim, młodym biegaczu obdarzonym naturalnym talentem, który od dziecka z łatwością wygrywał każdy bieg na 100 metrów. Dzięki swoim zdolnościom bez wysiłku zwyciężał we wszystkich zawodach od najmłodszych lat. Jednak jego życie zmienia się diametralnie, gdy poznaje Komiyę, ucznia z przeniesienia, który pragnie podążać tą samą pasją. Komiya jest pełen determinacji, ale brakuje mu umiejętności i doświadczenia niezbędnych, by zostać profesjonalnym sportowcem. Togashi postanawia go trenować, odnajdując nowy cel w tym, by Komiya musiał wygrać. Kilka lat po ukończeniu szkoły spotykają się ponownie jako rywale na bieżni, kontynuując cel sprzed lat.
Nawet miesiące po premierze nie ma potwierdzenia sequela, ale szanse na jego powstanie są znikome. Film oparty jest na krótkiej mandze, więc historia została już w pełni zaadaptowana, mimo że pozostawia pole do rozwoju fabuły po słodko-gorzkim i satysfakcjonującym zakończeniu. Ponieważ manga nigdy nie doczekała się kontynuacji ani spin-offu, nie ma potwierdzenia, czy historia kiedykolwiek będzie kontynuowana. Nawet bez możliwego sequela, film jest arcydziełem samym w sobie, eksplorującym intensywną naturę rywalizacji i skupiającym się na znaczeniu podążania za własną pasją.