Wróć
Anime

Największy serwis anime wybrany – zaskakujący zwycięzca

Evan Valentine Autor
~3 min czytania
comicbook.com
Największy serwis anime wybrany – zaskakujący zwycięzca

Która platforma wygrywa wojnę o anime? Zaskakująca prawda.

Popularność anime w ostatnich latach stała się potężną siłą napędową w świecie rozrywki, a serwisy streamingowe prześcigają się w oferowaniu zarówno klasycznych, jak i oryginalnych produkcji z tego medium. Choć platformy takie jak Crunchyroll czy HIDIVE w pełni poświęciły się światu anime, również inne serwisy, które nie specjalizują się wyłącznie w tej dziedzinie, wkraczają na to pole. Netflix, Hulu, HBO Max, Disney+ i wielu innych dostrzegło wartość, jaką niosą ze sobą japońskie animacje. Co ciekawe, według zaskakującego raportu, nowy król streamingu anime został właśnie ujawniony. I choć anime i Crunchyroll są ze sobą nierozerwalnie związane, to ta platforma nie zajęła pierwszego miejsca.

Zgodnie z niedawnym raportem PR Times, Netflix został uznany za najpopularniejszy serwis streamingowy do oglądania anime. Badanie wykazało, że w siedmiu z dziewięciu głównych rynków, w tym w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Brazylii, Netflix króluje, jeśli chodzi o sposób, w jaki widzowie konsumują anime. W przeszłości platforma potwierdziła, że ponad połowa jej subskrybentów ogląda anime, co oznacza ogromną zmianę w podejściu do tego medium, które nieustannie zyskuje na popularności. Trzeba jednak uczciwie dodać, że Netflix ma łącznie ponad 325 milionów subskrybentów (stan na początek tego roku), podczas gdy Crunchyroll może pochwalić się ich ponad 17 milionami. To kolosalna różnica. Nawet jeśli tylko ułamek użytkowników Netflixa ogląda anime, i tak liczebnie przewyższa to całą bazę Crunchyrolla.

Raport nie ograniczył się tylko do sukcesu Netflixa. Ujawniono w nim także, które serie anime są najchętniej oglądane przez subskrybentów na całym świecie. W Japonii, Chinach i Korei Południowej najpopularniejszym anime jest Detektyw Conan (Case Closed), choć popularność tego drobnego prywatnego detektywa nie przebiła się na Zachodzie. Co zaskakujące, Ameryka Północna nie znalazła się nawet w pierwszej trójce krajów najchętniej oglądających anime. To zaszczytne miejsce należy do Japonii, Chin i Indii, a ogólna oglądalność znacząco wzrosła od 2020 roku. Wraz z ciągłym rozwojem medium anime, wydaje się, że streamingowe niebo nie ma granic.

Choć Netflix i Crunchyroll rywalizują o subskrybentów w świecie anime, obie platformy dzielą ze sobą sporo franczyz. One Piece, Jujutsu Kaisen, My Hero Academia i wiele innych tytułów można oglądać na obu serwisach. W ostatnich latach Netflix położył szczególny nacisk na produkcję oryginalnych anime, wzbogacając swoją bibliotekę o takie tytuły jak Sakamoto Days, JoJo’s Bizarre Adventure: Steel Ball Run czy The Summer Hikaru Died.

Jednym z głównych powodów gwałtownego wzrostu popularności anime nie są wyłącznie unikalne historie i animacja, które od zawsze były cechą tego medium. Ogromną rolę odegrała tu również pandemia COVID-19. W latach, gdy pandemia szalała, wiele osób na całym świecie było zamkniętych w domach, szukając nowych form rozrywki na zabicie czasu. Co zaskakujące, popularność anime tylko wzrosła od czasu, gdy kwarantanny odeszły w przeszłość, co dowodzi trwałej siły tego medium.

10 anime nadchodzących na Netflix w maju 2026
Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły