Filmy
Długi film Gerarda Butlera
Nicole Drum
Autor
~2 min czytania
comicbook.com
Gerard Butler jest jednym z najbardziej płodnych aktorów akcji Hollywood ostatnich lat.
Gerard Butler od lat jest jednym z najbardziej płodnych aktorów kina akcji w Hollywood. Swoje piętno na tym gatunku odcisnął takimi filmami jak *Bez litości*, *Olimp w ogniu*, *London Has Fallen*, *Geostorm* i wieloma innymi. Jednak jednym z jego najpopularniejszych obrazów jest bez wątpienia *Greenland* z 2020 roku. W tym katastroficznym filmie wcielił się w mężczyznę, który wraz z rodziną walczy o przetrwanie, gdy Ziemi zagraża kometa niosąca zagładę na niespotykaną skalę. Wkrótce po premierze ogłoszono kontynuację, a teraz, cztery miesiące po kinowym debiucie, sequel wreszcie trafia na HBO Max.
Greenland 2: Migration zadebiutuje na platformie 8 maja. Film opowiada o losach Johna Garrity’ego (Butler) i jego rodziny pięć lat po tym, jak kometa zniszczyła większość Ziemi i życia na niej. Choć udało im się przetrwać uderzenie, życie na planecie nie jest ani łatwe, ani bezpieczne – środowisko stało się chaotyczne i niebezpieczne. Gdy podziemny bunkier, w którym mieszkali, ulega zniszczeniu, wyruszają w podróż do krateru uderzeniowego komety. Wierzą, że to miejsce, w którym warunki są lepsze, a ludzkość odbudowuje się na nowo. Film nie porwał widowni w kinach i zebrał mieszane recenzje, ale stanowi satysfakcjonującą kontynuację intensywnej, apokaliptycznej historii z pierwszej części.
Katastroficzny sequel, który nie gubi swoich kluczowych tematów
Filmy katastroficzne często mają problem z utrzymaniem swoich głównych motywów i nie popadnięciem w przesadę w kwestii spektakularnych efektów. Dla sequeli jest to szczególnie trudne wyzwanie. Widzowie zwykle liczą na pokazy zniszczeń i akcji, a elementy fabularne często służą jedynie jako pretekst do epickich, intensywnych scen. Choć w *Greenland 2* znajdziemy sporo takich momentów, filmowi udaje się zachować równowagę między widowiskiem a solidną historią.
Zniszczenie Ziemi i ogromne wyzwania, przed którymi stoją ocaleni, są oczywiście kluczowym elementem. Jednak w tym przypadku opowieść tak naprawdę koncentruje się na Johnie i jego rodzinie, a zwłaszcza na wysiłkach mężczyzny, by nie tylko ich ochronić, ale też zapewnić im lepszą przyszłość w obliczu upadłego środowiska i równie upadłej moralności. To nadaje historii autentycznych, głębokich emocji, wykraczających poza zwykłą walkę o przetrwanie. Film oferuje skłaniający do refleksji, a momentami wręcz poruszający portret ludzkości w bezprecedensowej sytuacji. Te motywy były obecne w pierwszej części, ale tutaj nabierają cichszego, bardziej dogłębnego wymiaru. To już nie tylko opowieść o przetrwaniu – to historia o poszukiwaniu sposobu na odrodzenie. Film może nie odniósł spektakularnego sukcesu kasowego, ale jest prawdziwie niedocenionym klejnotem swojego gatunku i zdecydowanie warto go sprawdzić na HBO Max.
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →