Netflixowy muzyczny hit "KPop Demon Hunters" z 2025 roku wciąż cieszy się ogromną popularnością wśród subskrybentów, nawet po niemal roku od premiery. Wygląda na to, że entuzjazm fanów nie słabnie. Potwierdzono już, że trwają prace nad kontynuacją, choć premiera sequela spodziewana jest najwcześniej około 2029 roku. Tymczasem McDonald's wypuścił serię animowanych krótkometrażówek związanych z filmem.
W ramach promocji pojawiło się śniadanie Saja Boys, posiłek HUNTR/X oraz kilka innych nowości. Jednym z klipów jest "Battle For The Fans", w którym zespoły Saja Boys i HUNTR/X rywalizują o względy fanów, dokładnie tak jak w filmie. Co jednak istotne, ten konkretny short kończy się komunikatem, który rozwiewa wątpliwości – twórcy nie zamierzają na razie rozstrzygać jednego z największych sporów wśród fanów. Najwyraźniej temat ten pozostanie otwarty aż do premiery kolejnego filmu.
Nowa animacja podsycająca fanowską debatę
Na końcu "Battle For The Fans" widzimy fana trzymającego dwie karty – jedną z twarzą Rumi, drugą z podobizną Jinu. Zbliżając je do siebie powoli, postać mówi: "Nie walczcie. Pocałujcie się". Ta kwestia, w połączeniu z sugestywnym ruchem kart, podsyca trwający od niemal roku spór dotyczący przyszłości relacji między Rumi i Jinu.
Już na wczesnym etapie "KPop Demon Hunters" dowiedzieliśmy się, że Jinu i reszta Saja Boys to antagoniści filmu. Nawet gdy Rumi wyraźnie zaczyna żywić do niego uczucia, widzowie nigdy nie zapominają o tej okoliczności. Finał pozostawił jednak ogromny znak zapytania – czy romans między nimi jest w ogóle możliwy, skoro podstęp Jinu został zdemaskowany?
Prawdopodobnie to właśnie ten wątek będzie jednym z kluczowych w nadchodzącym sequelu. Jednak już teraz fani są ostro podzieleni. Część z nich jest gotowa wybaczyć Jinu jego przewinienia, uznając, że razem z Rumi tworzą uroczą parę. Inni nie potrafią zapomnieć o tym, co zrobił w pierwszej części.
Czy Rumi i Jinu powinni być razem w sequelu?
Odpowiedź na to pytanie jest oczywiście kwestią subiektywną, ale w dużej mierze zależy od tego, jaką historię opowie "KPop Demon Hunters 2". Zakończenie pierwszego filmu nie dało jasnej odpowiedzi, czy Jinu można teraz ufać – a wielu uważa, że mimo całego uroku, wcale nie. Jeśli w sequelu jego postać przejdzie znaczącą przemianę, być może uda się wiarygodnie poprowadzić ten wątek romantyczny.
Są jednak wśród fanów tacy, którzy nigdy nie będą chcieli widzieć Jinu i Rumi razem, niezależnie od tego, jak bardzo on się zmieni. Na razie strategia Netfliksa pozostaje tajemnicą, co oznacza, że ta gorąca debata będzie trwać jeszcze przez lata.