Fani gier wideo doskonale wiedzą, że seria Mortal Kombat słynie z kultowych ruchów – od przerażających finisherów (Sub-Zero, patrzymy na ciebie z twoim wyrywaniem kręgosłupa) po zwariowane ciosy specjalne. Fizyczność postaci zawsze odgrywała tu kluczową rolę. Dotyczy to zwłaszcza klasycznego "Nut Puncha" Johnny'ego Cage'a. Okazuje się, że gdy przyjdzie nam zobaczyć ten ruch w akcji w nadchodzącym filmie Mortal Kombat II, nie będzie to żadna filmowa magia – to prawdziwa sprawa.
W rozmowie z ComicBook, Karl Urban, odtwórca roli Johnny'ego Cage'a w Mortal Kombat II, zdradził, że faktycznie wykonał szpagat dla tego kultowego ciosu. Co więcej, wyszedł z tego bez szwanku.
„Dzieje się tu wiele rzeczy, stary, ale powiem tylko, że nie odniosłem obrażeń. Prawie się zraniłem. No dobra, przyznaję – zrobiłem ten szpagat” – powiedział Urban.
Jak dobrze wiedzą fani, "Nut Punch" Johnny'ego Cage'a (zwany też "Nut Cracker") to cios poniżej pasa, podczas którego Johnny opada w szpagat, by zadać bardzo czułe uderzenie. Wykonanie szpagatu jest wyzwaniem dla większości ludzi, bo wymaga ogromnej gibkości i sprawności – nawet poza kontekstem Mortal Kombat. Fakt, że Urban sam wykonał tę scenę, robi ogromne wrażenie. Znaczenie i trudność umiejętności potrzebnych nie tylko do tego jednego ruchu, ale do całej roli, nie umknęły samemu aktorowi.
„Myślę, że moim największym zmartwieniem było samo wyzwanie” – przyznał Urban. „I to bez dwóch zdań była najtrudniejsza fizyczna próba, z jaką się spotkałem podczas kręcenia filmów. A nakręciłem ich już kilka. Ale tutaj zakres wymaganych umiejętności był ogromny. I to zaczynając od zera – od nauki samego poruszania się, zwinności, szybkich ćwiczeń, a potem opanowania ruchu, formy i stylu. Wszystko jest tak bardzo specyficzne. To nie jest zwykła bijatyka, gdzie można się po prostu przepchać” – dodał.
Choć Urban wykonuje szpagat jako Johnny Cage, nie jest to jedyny kultowy element, który Mortal Kombat II ma dostarczyć fanom. Wcześniejsze zwiastuny filmu pokazały użycie legendarnych tekstów, postaci i krwawych fatality – wszystko potraktowane z należytą powagą i szacunkiem dla źródła. Efektem może być film, który doskonale oddaje wszystko to, co fani uwielbiają w tej serii gier. Produkcja trafi do kin 8 maja.