Fani Pokemonów doskonale znają ból związany z pustymi półkami w sklepach. Z powodu ogromnego popytu i ograniczonej dostępności, wiele nowych zestawów kart znika z półek w ciągu kilku minut od premiery. Problemem nie jest jednak tylko to, że karty trafiają do prawdziwych fanów, ale fakt, że wiele osób kupuje nowe produkty Pokemon TCG wyłącznie po to, by odsprzedać je z zyskiem. Kolekcjonerzy i gracze, którzy kochają tę grę, mają już dość spekulantów, którzy przyczyniają się do wyprzedaży i zawyżania cen. Teraz jedno lokalne wydarzenie zyskało uznanie za swoją politykę wymierzoną w skalperów.
Mowa o giełdzie kart Feel Good Gaming w Glen Burnie w stanie Maryland, która ogłosiła nowe zasady mające na celu ograniczenie działalności spekulantów. Organizatorzy wprowadzili zakaz sprzedaży przez wystawców zapieczętowanych produktów, które są aktualnie dostępne w sklepach detalicznych. Regulacja wejdzie w życie podczas najbliższej edycji giełdy, a fani już teraz chwalą ten pomysł jako świetny sposób na walkę ze skalpowaniem kart Pokemon.
W poście w mediach społecznościowych, który później trafił na subreddit r/PokemonTCG, Feel Good Gaming ogłosiło nowe środki mające na celu wyeliminowanie spekulantów z parkietu giełdy. Konkretnie chodzi o zakaz sprzedaży „wszystkich zapieczętowanych produktów, które są aktualnie dostępne w sprzedaży detalicznej". Innymi słowy, nikt nie będzie mógł skupić świeżo wydanych ETB (Elite Trainer Boxów) i innych produktów z nowych serii, by natychmiast podnieść ich cenę i odsprzedać na giełdzie.
W teorii może to pomóc lokalnym sklepom, takim jak GameStop, Target czy mniejsze sklepy z kartami, w utrzymaniu towaru na półkach. Jeśli spekulanci nie będą mieli jasnego rynku zbytu dla nowości z ceną wyższą od sugerowanej, stracą motywację do wykupowania wszystkiego zaraz po premierze. Oczywiście, jedna lokalna giełda to tylko jedno z wielu miejsc, gdzie skalperzy mogą odsprzedawać produkty. Nadal mogą oni skupować popularne serie, takie jak Prismatic Evolutions czy Ascended Heroes, by odsprzedawać je gdzie indziej, w tym w internecie na eBayu. Mimo to, dla wielu fanów decyzja Feel Good Gaming wydaje się krokiem w dobrym kierunku.
„Proszę, niech to się przyjmie" – pisze użytkownik Reddita @abrickstory, który udostępnił post Feel Good Gaming. „Obrzydliwe jest chodzenie na giełdy i widzieć rzędy wystawców z zapieczętowanymi rzeczami kupionymi w Targecie". W komentarzach wielu kolekcjonerów Pokemon TCG zgadza się z tą opinią, chwaląc pomysł jako solidne posunięcie, które może pomóc ożywić rynek na dłuższą metę. Niektórzy fani zauważają nawet, że ich lokalne giełdy mają podobne zasady, co sugeruje, że może to być szerszy trend mający na celu przywrócenie kart Pokemon prawdziwym kolekcjonerom.To rozwiązanie może nie tylko pomóc w utrzymaniu aktualnie drukowanych kart na sklepowych półkach, ale także sprawić, że same giełdy staną się przyjemniejsze dla fanów. Zamiast stoisk zastawionych towarem, który można kupić w zwykłym sklepie, wystawcy mogą zostać zachęceni do sprzedaży poszukiwanych pojedynczych kart oraz starszych produktów. Dla wielu kolekcjonerów to właśnie jest esencją giełdy, a nie przepłacona wersja alejki z Pokemonami z Targetu.