Wróć
Filmy

Najniższy poziom Brada Pitta

Allison Schonter Autor
~2 min czytania
comicbook.com
Najniższy poziom Brada Pitta

Brad Pitt's najgorszy film w karierze ma tylko 4% na Rotten Tomatoes

Brad Pitt ma na koncie ponad 35 lat kariery i wiele uznanych przez krytyków hitów. Zagrał w filmach bliskich ideału, takich jak "True Romance", "Zniewolony. 12 Years a Slave" czy "Moneyball". Jednak z zaledwie 4% pozytywnych recenzji krytyków na Rotten Tomatoes, to dziwaczny kultowy klasyk z lat 90., dostępny obecnie na Paramount+, jest najgorzej ocenianym filmem w jego karierze.

"Zaskakująco niekompetentny film" i "kreskówkowa biegunka" – tak krytycy pisali o "Cool World", filmie Ralpha Bakshiego z 1992 roku, łączącym aktorów z animacją. Pitt wciela się w nim w twardego gliniarza działającego w kreskówkowym wymiarze. Film trafił na platformę Paramount+ 1 kwietnia i dzierży niefortunny rekord najgorzej ocenianego filmu Pitta, ale z czasem przekształcił się w zakręcony kultowy klasyk. Historia opowiada o rysowniku uwiedzionym do własnego animowanego świata przez femme fatale, która chce wykorzystać go, by stać się człowiekiem. Pitt, jako detektyw Frank Harris, musi ją powstrzymać przed zniszczeniem obu rzeczywistości.

"Cool World" poniósł klęskę na każdym możliwym polu. Zarobił zaledwie 14 milionów dolarów przy budżecie 28 milionów, co czyni go jednym z najmniej dochodowych filmów Pitta i gigantyczną finansową wpadką. Nie zdobył też uznania krytyków ani szerokiej publiczności. Poza fatalnym wynikiem wśród krytyków, film uzyskał jedynie 31% pozytywnych ocen od widzów, co plasuje go na szóstym miejscu od końca w dorobku aktora. Reklamowany jako dorosła, ostrzejsza alternatywa dla "Kto wrobił królika Rogera?", film ucierpiał na chaotycznych, wprowadzanych w ostatniej chwili zmianach w scenariuszu. Efektem była historia, którą krytycy i widzowie zgodnie uznali za bezsensowną, z kiepskim aktorstwem i nieudanym połączeniem live-action z animacją.

Mimo to, przez ponad trzy dekady od premiery, "Cool World" ewoluował z krytycznego i komercyjnego niewypału w uznany kultowy klasyk. Choć początkowo ganiony, unikalny, transowy styl animacji Bakshiego zyskał z czasem uznanie i okazał się wyprzedzać swoją epokę. Film ma też świetną, mroczną industrialną ścieżkę dźwiękową, zawierającą wczesne nagranie Moby'ego. To po prostu jeden z najbardziej niezwykłych i surrealistycznych filmów lat 90., co ugruntowało jego pozycję jako ikony eksperymentalnej animacji tamtej dekady.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły