Wydawałoby się, że w dzisiejszym kinie każdy znany tekst literacki doczekał się już ekranizacji, ale to nieprawda. Najtrudniej przenieść na ekran właśnie te najstarsze dzieła – monumentalne eposy, w których granice między rzeczywistością, nadprzyrodzonością a boskością są płynne. Hollywood swego czasu chętnie sięgało po starożytne teksty, wydarzenia historyczne i legendy, tworząc widowiska takie jak „Dziesięcioro przykazań”, „Spartakus”, „Ben-Hur” czy „Antoniusz i Kleopatra”. Dziś, w erze budżetów blokbusterów, niewiele studiów ma odwagę podjąć takie ryzyko.
Universal Pictures stawia wszystko na jedną kartę, powierzając Christopherowi Nolanowi adaptację „Odysei” Homera z budżetem 250 milionów dolarów. Wygląda na to, że Nolan uruchomił lawinę, bo właśnie zapowiedziano ekranizację kolejnego starożytnego arcydzieła, uznawanego za jedno z najbardziej „niemożliwych do sfilmowania”. Dlaczego akurat teraz? Bo sztuczna inteligencja wreszcie to umożliwiła.
„Raj utracony” trafi na ekran dzięki AI
Roger Avary znany jest z kontrowersyjnych adaptacji literackich – zarówno tych starych („Beowulf”), nowych („Reguły przyciągania”, które też wyreżyserował), jak i gier wideo („Silent Hill”). Do tego dochodzi jego wkład w „Pulp Fiction” Quentina Tarantino. Teraz Avary kontynuuje tę tradycję, biorąc na warsztat „Raj utracony” – biblijny poemat epicki Johna Miltona z XVII wieku. Haczyk polega na tym, że film powstanie w studiu Ex Machina, które opiera swoją działalność na autorskim systemie sztucznej inteligencji. Współzałożyciel i dyrektor generalny studia, Marco Weber, produkuje filmy od lat 90. („Trzynaste piętro”, „Igby Goes Down”, „Informers”, „Brooklyn’s Finest”) i będzie producentem „Raju utraconego”. Producentem wykonawczym został Kirk Petruccelli, wieloletni scenograf („Geostorm”, „Szturm na Biały Dom”, „Ghost Rider”, „Blade”, „Anakonda”, „Trzej ninja”, „Lara Croft: Tomb Raider”).
Zgodnie z pierwszym opisem projektu, filmowa wersja „Raju utraconego” ma być „ostateczną religijną sagą heroiczną: kosmiczną wojną w niebiosach, gdzie charyzmatyczny, zbuntowany archanioł Lucyfer sprzeciwia się Bogu, zostaje strącony w otchłań piekła i przysięga zemstę na całym stworzeniu. Z ognistego jeziora potępienia Lucyfer powstaje jako Szatan, by uwieść pierwszych rodziców ludzkości, Adama i Ewę, w nieskazitelnym Ogrodzie Eden, wywołując Upadek Człowieka i utratę samego Raju. U swych podstaw 'Raj utracony’ zadaje pytanie, na które każde pokolenie musi odpowiedzieć: Gdy stajemy w obliczu osądu i kryzysu, czy podporządkowujemy się, buntujemy, czy odkupujemy?”
Poemat Miltona podzielono na dziesięć „ksiąg”. Historia rozpoczyna się po tym, jak anioł Lucyfer i jego zwolennicy popadli w niełaskę po wojnie z Bogiem i Niebem. Lucyfer (znany jako Szatan) wraz ze swoimi wyznawcami zostaje wygnany do Piekła (lub „Tartaru”) i postanawia wyruszyć z mroczną misją: zebrać najbliższych sojuszników (legendarne demony), by zniszczyć nowe, ulubione stworzenie Boga – ludzkość i rajską planetę (Ziemię), którą im podarowano. Poemat śledzi zarówno losy Szatana (opowiadając o Wojnie Anielskiej z kilku perspektyw), jak i historię Adama i Ewy żyjących w Ogrodzie Eden. Kulminacją jest moment, gdy Szatan pod postacią węża namawia Ewę do zjedzenia jabłka z drzewa poznania dobra i zła, czego Bóg im zakazał. Adam dobrowolnie również zjada jabłko, aby związać swój los z losem Ewy. Para zostaje wygnana z Ogrodu, a Bóg przestaje im się objawiać (jako „ojciec”), na zawsze zrywając bezpośrednią więź ludzkości z boskością. Adam otrzymuje wizje apokaliptycznego końca ludzkości w Potopie. Tymczasem Szatan i jego zwolennicy zostają przeklęci i przybierają postać węży jako kara za zepsucie niewinnych.
Czy „Raj utracony” stanie się nowym „Beowulfem”?
Łatwo zrozumieć, dlaczego Hollywood tak długo zwlekało z ekranizacją „Raju utraconego”. Przedstawienie nieziemskich krain (Piekło, Niebo) i istot (anioły i demony) było ogromnym wyzwaniem, nie wspominając o właściwym ukazaniu Adama i Ewy oraz historii Ogrodu Eden. Co ciekawe, to właśnie taki fantastyczny projekt wydaje się idealnym kandydatem do filmu wygenerowanego przez AI. Misją Ex Machina jest „realizowanie rozległych światów przy odpowiedzialnym budżecie, przy jednoczesnym zachowaniu prymatu prawdziwych aktorów, narracji tworzonych przez ludzi i praktyk produkcyjnych zgodnych ze standardami gildii”.
Roger Avary współpracował już wcześniej z reżyserem Robertem Zemeckisem przy ekranizacji angielskiego poematu epickiego „Beowulf” (2007). Film ten przeszedł do historii jako śmiała próba wykorzystania prawdziwych aktorów i motion capture w epoce przed „Avatarem”. Efekt był niepokojący – mainstreamowa publiczność na własnej skórze przekonała się, czym jest „dolina niesamowitości”, która sprawia, że obrazy lub postacie generowane komputerowo nie są przekonująco „realne”.
Avary jest przekonany, że technologia filmowa poszła na tyle do przodu, by uniknąć powtórki z „Beowulfa”: „Beowulf był rewizjonistyczną reinterpretacją zrobioną za ogromne pieniądze, ale w przypadku 'Raju utraconego’ podchodzę do tematu bardziej wiernie, za ułamek kosztów, wykorzystując najnowocześniejszą generatywną sztuczną inteligencję, by ożywić wizję Miltona w sposób niewyobrażalny jeszcze kilka lat temu” – powiedział Avary. „Ten projekt łączy wszystko, czego nauczyłem się jako filmowiec, i udowadnia, że potężne opowieści nie wymagają budżetów blokbusterów, ale odpowiednich narzędzi i zespołu. Współpracując z Ex Machina i Marco Weberem, stworzyliśmy coś, co – mam nadzieję – poruszy widzów, wywoła dyskusje i przypomni nam, po co w ogóle opowiadamy historie – by zmagać się z tym, co znaczy być człowiekiem w obliczu boskości. Jestem wdzięczny za możliwość podzielenia się tym ze światem”.
„Raj utracony” jest obecnie w produkcji.