Branża anime w ostatnich latach osiągnęła ogromne sukcesy, sprawiając, że medium to pojawia się w miejscach, których fani mogliby się nie spodziewać. Północnoamerykańskie drużyny sportowe współpracują z takimi tytułami jak "Jujutsu Kaisen", "One Piece" czy "Dragon Ball", ale Japonia wciąż ma sporo do zaoferowania, jeśli chodzi o łączenie rzeczywistych organizacji z uniwersum anime. Aby wypromować siły policyjne na wschodzie kraju, funkcjonariusze zaczęli odtwarzać kultowe pozy z anime. "Pose Police", bo tak nazwali swoją akcję, pokazują na zdjęciach stylizacje na bohaterów z "Dragon Ball", "JoJo’s Bizarre Adventure", a nawet "Baki Hanma".
Na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych Prefekturalna Policja z Nagasaki zaprezentowała pozy zaczerpnięte od takich postaci jak Josuke Higashikata, Yujiro Hanma czy Kapitan Ginyu, jednocześnie przekazując mieszkańcom ważne informacje: „Hej! Jesteśmy Pose Police! Jak tam wasze nowe, wiosenne życie? My trenujemy ciała na lato! Prefekturalna Policja z Nagasaki rekrutuje nowych członków (pracowników)! Sprawdźcie szczegóły w sieci! DRARARAAAH—!!! Aha, i uważajcie na oszustów podszywających się pod policję!”. Biorąc pod uwagę, jak popularne stało się anime w Japonii na przestrzeni dekad, nic dziwnego, że nawet policja wykorzystuje elementy tego medium, by zwiększyć swoją obecność w internecie. Sami możecie ocenić te pozy.
オッス!俺らポーズポリス! 春の新生活はどうですか? 俺らは夏に向けて体を鍛えてっぞ 長崎県警は新メンバー(職員)を募集する!詳しくはネットで確認だ! ドラララアァァーー!!! あと、警察をかたる詐欺に注意だ! pic.twitter.com/UFGKsb0UL3— 【公式】長崎県警察 (@NPP_kikaku) April 27, 2026
Nawet w najbardziej poważnych seriach anime jest miejsce na komedię. Przykładem mogą być wydarzenia na planecie Namek w "Dragon Ball Z", które aż kipiały od przemocy i walk decydujących o losach wszechświata. Mimo to pojawienie się Sił Ginyu, które zaskakiwały swoich przeciwników absurdalnymi pozami, stanowiło mieszankę grozy i humoru. Gdy po raz pierwszy widzimy najsilniejszych podwładnych Freezy – Ginyu, Bertera, Jeice’a, Recoome’a i Guldo – ćwiczą oni swoje najlepsze pozy, by potem przysporzyć Z-Fightersom mnóstwa problemów.
Ze wszystkich franczyz anime, które słyną z charakterystycznych póz, "JoJo’s Bizarre Adventure" jest tą, która wyniosła je na zupełnie inny poziom. Rodzina Joestarów na przestrzeni historii serii Hirohiko Arakiego może różnić się od siebie pod wieloma względami, ale zdecydowana większość użytkowników Standów wykorzystywała pozy, by świętować, opłakiwać czy wyrażać cokolwiek innego. Na szczęście fani mogą spodziewać się kolejnych odcinków, ponieważ Netflix niedawno wskrzesił serię za pomocą "JoJo’s Bizarre Adventure: Steel Ball Run". Premiera pierwszego odcinka miała miejsce w tym roku, ale kolejna część wyścigu nie ma jeszcze ustalonej daty premiery, choć fani spodziewają się, że adaptacja anime powróci jeszcze w tym roku. Mając na uwadze, że seria ma również dwa wątki fabularne kontynuujące "Steel Ball Run" – "JoJolion" i "The JOJOLands" – możemy liczyć na lata kolejnych Standów na małym ekranie, zwłaszcza że sam Araki stwierdził, że nie chce niczego więcej, jak tylko tworzyć nowe rozdziały swojej mangi w nieskończoność.