W 2015 roku Quentin Tarantino połączył siły z Mattem Wagnerem, tworząc komiksową miniserię "Django/Zorro". Było to oficjalne spotkanie tytułowego bohatera "Django Unchained" z klasycznym mścicielem w masce. Choć w 2019 roku pojawiły się doniesienia o planach ekranizacji, pandemia pokrzyżowała te plany. Teraz jednak, po latach oczekiwań, ten niezwykły crossover wreszcie trafi na duży ekran.
Jak podaje Deadline, Sony Pictures oficjalnie pracuje nad filmem "Django/Zorro". Scenariusz napisze nagrodzony Oscarem Brian Helgeland (znany z "Tajemnicy rzeki" czy "Sekretów Los Angeles"). Co ważne, choć Tarantino nie wyreżyseruje tego filmu, wyraził zgodę na realizację projektu w wytwórni Sony. Na razie projekt jest na wczesnym etapie rozwoju, więc szczegółów jest niewiele. Wiadomo jednak, że film nie będzie bezpośrednią adaptacją komiksu, ale jego kontynuacją – Helgeland napisze zupełnie nową historię osadzoną w tym uniwersum.
Oryginalny komiks, wydany w 2015 roku przez Dynamite Entertainment, stanowił oficjalny sequel filmu "Django Unchained". Akcja rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z obrazu Tarantino. Django łączy siły z Don Diego de la Vegą, czyli Zorro, by uwolnić zniewolonych ludzi spod tyranii okrutnego arcyksięcia. Było to pierwsze oficjalne sequelowe dzieło rozszerzające świat stworzony przez Tarantino.
Skoro film ma być kontynuacją komiksu, a nie jego wiernym odtworzeniem, możemy spodziewać się rozbudowy uniwersum i wielu nawiązań do istniejącej mitologii. To szczególnie ekscytujące, bo połączy ponad sto lat historii i opowieści o Zorro z charakterystycznym stylem Tarantino. Daje to szansę nie tylko na solidną historię o Djangou, ale też na zupełnie nowe, świeże spojrzenie na legendarnego Zorro. Fascynujące będzie obserwowanie, jak Django i ten ikoniczny bohater połączą siły.
Na ten moment nie wiadomo, czy Jamie Foxx powróci do roli Django. Pytaniem otwartym pozostaje też, czy w roli Zorro zobaczymy Antonio Banderasa (który zagrał Alejandro Murrietę w "Mace Zorro") – młodsza wersja mściciela mogłaby dobrze pasować do odpowiedniego kontekstu fabularnego. Na razie pozostaje nam czekać, jak ostatecznie potoczy się ta epicka współpraca między pogromcą nagród a szermierzem w masce.