Wróć
Filmy

Zapomniane science fiction Johna Carpentera

Allison Schonter Autor
~3 min czytania
comicbook.com
Zapomniane science fiction Johna Carpentera

9-letnia przerwa w karierze Carpentera po klapie sci-fi horroru

John Carpenter to jeden z najbardziej wpływowych twórców filmowych w historii. W ciągu swojej pięćdziesięcioletniej kariery wyreżyserował dziesiątki filmów z gatunku horroru, akcji i science fiction, w tym kultowe dzieła takie jak *Halloween*, *Coś* czy *Wielkie kłopoty w Chinatown*. Przeglądając jednak jego filmografię, trudno nie zauważyć dziewięcioletniej przerwy, podczas której Carpenter nie wyreżyserował żadnego pełnometrażowego filmu. Ta cisza artystyczna była bezpośrednim skutkiem klapy pewnego horroru sci-fi, który obecnie można oglądać na platformie Tubi. Duch Marsa – bo o nim mowa – trafił do biblioteki Tubi 1 kwietnia. To szalony horror science fiction z 2001 roku, który Carpenter wyreżyserował tuż po sukcesie *Wampirów* z 1998 roku. W filmie wystąpili m.in. Ice Cube, Natasha Henstridge i Jason Statham. Akcja rozgrywa się w roku 2176, a jednostka marsjańskiej policji pod dowództwem porucznik Melanie Ballard przybywa do odległego górniczego miasteczka, by przetransportować groźnego przestępcę o pseudonimie „Desolation” Williams. Szybko okazuje się, że górnicy zostali opętani przez starożytne, mściwe duchy Marsa, które zmieniają ich w brutalnych, okaleczonych morderców. Aby przetrwać, bohaterowie muszą połączyć siły. Katastrofa finansowa i twórcza pustka *Ghosts of Mars* trafił do kin w 2001 roku i był ostatnim filmem Carpentera przed *Oddziałem* z 2010 roku. Przy budżecie wynoszącym około 28 milionów dolarów, film zarobił na całym świecie zaledwie 14 milionów, co uczyniło go spektakularną finansową porażką. Został również zmiażdżony przez krytyków i publiczność – na Rotten Tomatoes zdobył zaledwie 23% od krytyków i 25% od widzów, stając się jednym z najgorzej ocenianych filmów w karierze reżysera. Po tej klęsce Carpenter wycofał się z reżyserowania na prawie dekadę. W późniejszym wywiadzie przyznał, że był „wypalony” i „stracił miłość do opowiadania historii filmowych. Nie chciałem kręcić żadnych filmów”. Niesłusznie skreślony? Czy *Ghosts of Mars* to rzeczywiście zły film? To kwestia sporna. Z całą pewnością był to jednak obraz niezrozumiany w momencie premiery. Problem polegał na tym, że widzowie i krytycy potraktowali go śmiertelnie poważnie, podczas gdy Carpenter zamierzał nakręcić campowy, energetyczny hybrydowy horror z przymrużeniem oka. Sam reżyser wielokrotnie wyrażał frustrację z powodu tego nieporozumienia. *Ghosts of Mars* daleki jest od arcydzieła, ale to wciąż całkiem przyjemna, pełna energii i poczucia winy przyjemność klasy B. Film oferuje świetną, hardrockową ścieżkę dźwiękową skomponowaną przez samego Carpentera, eklektyczną obsadę, znakomite efekty praktyczne oraz pełną testosteronu akcję rodem z lat 80. Z biegiem lat produkcja zyskała nawet status kultowej i uznawana jest za jeden z najbardziej niedocenionych filmów w dorobku reżysera. Co jeszcze warto obejrzeć na Tubi? Platforma Tubi ma w swojej ofercie całkiem bogaty katalog science fiction i horrorów, a w kwietniu lista ta powiększyła się o kolejne tytuły. Z gatunku sci-fi można tam teraz znaleźć takie filmy jak *Gemini Man*, *Sunshine* czy *Timecrimes*. Fani horrorów mają do wyboru zarówno oryginalne, jak i współczesne wersje *Carrie* i *Zabawy z dzieckiem*, oryginalną trylogię *Krzyku* oraz *Zombieland: Podwójne trafienie*. Tubi dodało również kilka hybryd sci-fi i horroru, w tym wspomniane *Ghosts of Mars*, a także *Event Horizon* i *Under the Skin* – wszystko dostępne za darmo.
Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły