Odcinek 8 pierwszego sezonu serialu Star Wars: Maul – Shadow Lord zawiera świetny, niszowy easter egg, który nawiązuje do Gwiezdnych wojen: Zemsty Sithów. W kontekście prequeli i tej produkcji naturalnie największy nacisk kładzie się na to, co dzieje się dla Mrocznego widma. Dziś powszechnie uznaje się, że film ten zmarnował potencjał Dartha Maula, a Gwiezdne wojny od ponad dekady, od czasu jego powrotu w Wojnach klonów, naprawiają ten błąd – a Shadow Lord jest największą korektą ze wszystkich.
Odcinek 8 miesza jednak szyki, oddając hołd Zemście Sithów – choć, technicznie rzecz biorąc, nie bezpośrednio. Tytuł odcinka brzmi „The Creeping Fear” (tłum. „Pełzający strach”), a przed potwierdzeniem oficjalnego tytułu Zemsty Sithów w 2004 roku krążyła w sieci potężna plotka, że właśnie tak będzie nazywać się trzecia część prequeli.
W tamtym czasie informacja ta obiegała serwisy takie jak Ain’t It Cool News, a oficjalna strona Gwiezdnych wojen nawet podała ją jako prawdziwy tytuł… w prima aprilis [via StereoNet]. Innymi domniemanymi tytułami były wtedy Rise of the Empire i Birth of the Empire, ale „The Creeping Fear” brzmiało szczególnie intrygująco i doskonale pasuje również do Maul – Shadow Lord.
Z perspektywy czasu tytuł Zemsta Sithów prawdopodobnie sprawdza się lepiej jako nazwa dla Epizodu III niż „The Creeping Fear”, choć łatwo to stwierdzić z perspektywy czasu. „The Creeping Fear” ma w sobie więcej tajemniczości, ale jednocześnie brzmi zbyt podobnie do Mrocznego widma, co nie działa najlepiej, gdy jest to finałowa część. Z drugiej strony – nawet jak na standardy Gwiezdnych wojen – tytuły w rodzaju Rise/Birth of the Empire byłyby zbyt dosłowne i nachalne, podczas gdy Zemsta znajduje lepszy balans między tymi skrajnościami (i sama w sobie nawiązuje do niewykorzystanego pomysłu: pierwotny tytuł Powrotu Jedi brzmiał właśnie Revenge of the Jedi).
Dla 8. odcinka Maul – Shadow Lord tytuł ten sprawdza się jednak wręcz idealnie. Ponownie podkreśla rosnącą potęgę Imperium, które w tym przypadku wkrada się już w półświatek, nad którym Maul pragnie zapanować. Uwydatnia strach przed ciemną stroną, jaki odczuwa Devon Izara, a raczej lęk przed pociągiem do niej, który zdaje się w sobie odczuwać. Przede wszystkim jednak uwypukla, jak obawy Maula były wykorzystywane przez Dartha Sidiousa – w końcu na własne oczy widzimy, jak trenowano go na ucznia Sithów, co czyni go jeszcze bardziej tragiczną postacią. To świetny tytuł i doskonały easter egg dla fanów Gwiezdnych wojen.
Dwa ostatnie odcinki pierwszego sezonu Star Wars: Maul – Shadow Lord trafią na Disney+ – kiedyżby indziej – 4 maja!