Serial „Moon Knight” od Marvel Studios postawił na własną, klaustrofobiczną atmosferę, zamiast opierać się na znanej mitologii Kinowego Uniwersum Marvela. Kluczem do sukcesu był Oscar Isaac, który wcielił się w trzy odrębne osoby dzielące jedno ciało: cierpiącego na dysocjację Marca Spectora, łagodnego Stevena Granta i bezwzględnego Jake’a Lockleya. Krytycy i widzowie nagrodzili to ryzyko – serial zdobył wysokie noty na Rotten Tomatoes i stał się najlepiej oglądanym debiutem serialowym w USA w pierwszym kwartale 2022 roku. Produkcja otrzymała dziewięć nominacji do Emmy oraz nagrodę Saturn, co ugruntowało jej pozycję jako jednej z najbardziej docenionych części Sagi Multiwersum. Mimo to, cztery lata później Isaac nie powtórzył tej roli, a Marvel Studios nie ogłosiło żadnych oficjalnych planów dotyczących powrotu postaci.
Twórca serialu, Jeremy Slater, w wywiadzie dla ComicBook zdradził powody tej przerwy. „Kontrakt, który podpisał Oscar Isaac, zakładał, że będziemy opowiadać kolejne historie tylko wtedy, gdy znajdziemy takie, które będą go twórczo ekscytować” – wyjaśnił Slater. „Nie mogą go po prostu przywołać na zawołanie. Jest bardzo zaangażowany twórczo w przyszłość tej postaci. Myślę, że część wyzwania i radości polega na znalezieniu opowieści, które Oscar chciałby zgłębić i które skłoniłyby go do ponownego wejścia w ten świat”. Według Slatera, Marvel Studios będzie potrzebować czasu, by wymyślić historię wystarczająco dobrą dla Isaaca, biorąc pod uwagę logistykę pracy z aktorem tej klasy. Na szczęście Isaac jest emocjonalnie związany z postacią, co sugeruje, że oczekiwanie może być tego warte.
Pierwszy sezon „Moon Knight” celowo był zamkniętą historią, z minimalnymi powiązaniami z resztą MCU. Dało to twórcom swobodę, ale pozbawiło serial charakterystycznych dla Marvela „haczyków” łączących go z przyszłymi projektami. Finał sezonu wprowadził jednak Jake’a Lockleya, śmiertelnie niebezpieczną trzecią osobowość wciąż związaną z egipskim bogiem Khonshu – wątek ten pozostał nierozwiązany. Drugi sezon skupiony na Lockleyu mógłby być dobrym pretekstem do powrotu Isaaca.
Dodatkowo, upadek samodzielnego filmu o Blade’u otworzył nowe możliwości dla Marca Spectora. Długo zapowiadany projekt z Mahershalą Alim w roli głównej jest podobno martwy po latach zmian reżyserów i problemów z produkcją. W kręgach branżowych mówi się, że Marvel przerzuca się na „Midnight Sons” – nadprzyrodzoną drużynę, która w komiksach skupia Blade’a, Ghost Ridera, Moon Knighta, Doktora Strange’a, Wilkołaka Nocą i Elsę Bloodstone. Wiele z tych postaci jest już obecnych w MCU, a sam Oscar Isaac publicznie wyrażał entuzjazm dla tego pomysłu.
„Gdyby powstał drugi sezon, wątpię, bym był w niego twórczo zaangażowany” – przyznał szczerze Slater. „Nie mam żadnych wewnętrznych informacji o tym, co dalej z postacią. Nie rozmawiałem z Marvelem od trzech lat. Nie wiem, czy będzie film o Moon Knight, czy film o Midnight Sons, czy sezon drugi. Jestem w tej samej ciemności co wszyscy”. Mimo tego dystansu, Slater jest „pełen nadziei i optymizmu, że jeszcze go zobaczymy. Myślę, że Oscar dobrze się bawił, był dumny z tej roli i cieszył się, że fani tak pozytywnie zareagowali. Byłbym zaskoczony, gdybyśmy go nie zobaczyli, ale to tylko moje spekulacje jako fana”.
Drugi film „Mortal Kombat”, nad którym Slater pracuje jako scenarzysta i producent, trafi do kin 8 maja.