Nowy serial HBO o Harrym Potterze obsadził już większość głównych ról, ale wciąż brakuje kilku kluczowych postaci. Najważniejszą z nich jest oczywiście Lord Voldemort, a na jego casting jest jeszcze czas, ponieważ w swojej zmartwychwstałej formie pojawia się dopiero w "Harrym Potterze i Czara Ognia". Istnieje jednak szansa, że serial pokaże go we flashbackach. Obsadzenie Czarnego Pana może nastąpić w każdej chwili, a potencjalnych kandydatów nie brakuje. Pojawiły się już kontrowersyjne pomysły – Ralph Fiennes zasugerował kiedyś, że widziałby w tej roli Tildę Swinton. Jest jednak również aktor, który idealnie pasuje do tej postaci i sam wyraził zainteresowanie zagraniem jej.
W podcaście "Happy Sad Confused" prowadzący Josh Horowitz powiedział Andy’emu Serkisowi, że miał "olśnienie" – aktor z "Władcy Pierścieni" byłby idealnym Voldemortem. Serkis zareagował na ten pomysł z entuzjazmem. "Zdecydowanie" – odpowiedział. "To znaczy, tak. Czekam tylko na telefon. To byłaby fajna rola. Pamiętajcie jednak, że Ralph zostawił buty, które trudno wypełnić." Nie chciał zdradzić, jak wyglądałby jego casting, ale zażartował, że dla tej roli dałby sobie obciąć nos.
Andy Serkis wielokrotnie udowodnił, że poradzi sobie z każdą rolą. Był przerażający i obsesyjny jako Gollum we "Władcy Pierścieni", mistrzowsko zagrał King Konga w technice motion capture, a w "Czarnej Panterze" jako Ulysses Klaue pokazał swoje komediowe oblicze. Rola Lorda Voldemorta dałaby mu jednak coś wyjątkowego – Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, jest bardziej złowieszczy niż ktokolwiek, kogo Serkis grał do tej pory, choć jego dotychczasowe role dowodzą, że fizyczność tej postaci nie stanowiłaby dla niego problemu.
Na razie nie ma żadnych wskazówek, kogo HBO planuje obsadzić jako Lorda Voldemorta. Plotki o Tildzie Swinton to tylko plotki, a Ralph Fiennes jedynie skomentował je w wywiadzie. Mówiło się również o Cillianie Murphym, ale on stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. Wielu aktorów jednak kłamie w takich sprawach ze względu na klauzule poufności lub ryzyko utraty roli. W kręgach fanów pojawiało się także nazwisko Paula Bettany'ego, znanego z roli Visiona w Marvelu.
W przypadku Andy'ego Serkisa pomysł wyszedł od Horowitza podczas rozmowy z aktorem, a Serkis – trzeba mu to oddać – świetnie podchwycił temat. Choć nie ma oficjalnych informacji, czy faktycznie wejdzie w tę rolę, fani mają już kolejny powód do spekulacji i marzeń, zanim ogłoszona zostanie oficjalna obsada.