Wróć
Seriale telewizyjne

Daredevil: Born Again przywraca kultową postać z Netflixa

Kofi Outlaw Autor
~3 min czytania
comicbook.com
Daredevil: Born Again przywraca kultową postać z Netflixa

Daredevil: Born Again sezon 2 przywraca nieoczekiwaną postać z Marvela

Drugi sezon serialu „Daredevil: Born Again” znacznie płynniej łączy uniwersum Marvela z Netflixa z filmowym uniwersum Marvela niż miało to miejsce w pierwszej serii. Dzięki stabilnej i spójnej wizji twórczej, showrunnerzy mogą swobodniej nawiązywać do przeszłych postaci i wątków. Nie chodzi tylko o wielkie momenty crossoverowe, jak ponowne spotkanie Matta Murdocka/Daredevila z Punisherem (Jon Bernthal) czy Jessicą Jones (Krysten Ritter), ale także o znacznie drobniejsze sceny, które dla wiernych fanów są równie satysfakcjonujące.

Siódmy odcinek drugiego sezonu „Daredevil: Born Again” jest prawdopodobnie najlepszym przykładem tego, jak MCU może mądrze wykorzystać dorobek uniwersum Marvel-Netflix, bez efektu wymuszenia czy przesady. W przyszłości więcej seriali i filmów MCU powinno wziąć przykład z tego, jak robi się to dobrze.

Odcinek zatytułowany „The Hateful Darkness” rozpoczyna się od uwięzienia Karen Page (Deborah Ann Woll) w celi na 15. posterunku, po zatrzymaniu przez szefa Anti-Vigilante Task Force, Connora Powella (Hamish Allan-Headley). Pierwszym gościem Karen jest Wilson Fisk, znany jako Kingpin (Vincent D’Onofrio), który próbuje ją zastraszyć, a nawet fizycznie onieśmielić. Tymczasem Matt Murdock/Daredevil (Charlie Cox) i jego sojusznicy knują własny plan, by dotrzeć do Karen.

Matt naciska na swojego byłego gliniarza, Cherry’ego (Clark Johnson), by ten skontaktował się z człowiekiem na posterunku, który zapewni im dostęp do celi Karen. Jak fani podejrzewali, okazuje się nim szef detektywów, Brett Mahoney (Royce Johnson). Mahoney wypuszcza Karen z celi i przeprowadza ją tylnymi drzwiami posterunku na spotkanie z Daredevilem, po czym bez wiedzy nikogo odprowadza ją z powrotem.

BRETT MAHONEY!!! #DaredevilBornAgain pic.twitter.com/ktl8lbYBRv— Daredevil (@Daredevil) 29 kwietnia 2026

Brett Mahoney miał jedną z najważniejszych pobocznych historii w uniwersum Marvel-Netflix, zaraz po „Night Nurse” Claire Temple (Rosario Dawson). Mahoney był zwykłym policjantem, którego Foggy Nelson (Elden Henson) znał od dziecka. Przekazywał Foggy’emu i Mattowi informacje o sytuacjach, w których ktoś pilnie potrzebował pomocy prawnej, ale nie miał na nią środków, co pozwalało Nelsonowi i Murdockowi wkraczać do akcji.

Mahoney stał się kluczową postacią w ulicznej wojnie między „Kingpinem” a „Diabłem z Hell’s Kitchen”. Ostatecznie zaakceptował działania Daredevila do tego stopnia, że finał pierwszego sezonu serialu Netflixa kończył się pozostawieniem przez vigilante Fiska na ulicach Hell’s Kitchen, aby Mahoney mógł go aresztować.

Z biegiem lat Mahoney awansował w szeregach nowojorskiej policji, zostając detektywem, a ostatecznie szefem detektywów. Przez lata pomagał także innym ulicznym vigilantom, wspierając Jessicę Jones (Krysten Ritter) w walce z Kilgravem (David Tennant) i pomagając Frankowi Castle’owi/Punishirowi w powstrzymaniu Billy’ego Russo (Ben Barnes), gdy ten siał spustoszenie jako „Jigsaw”. Ostatnio widzieliśmy, jak Mahoney próbował (i nie udało mu się) schwytać Jigsawa legalnymi metodami, ale Punisher i jego sojusznicy dotarli do Russo pierwsi i zabili go, pozostawiając Mahoneya zgorzkniałego wobec metod vigilante.

Powrót Mahoneya w „Daredevil: Born Again” to doskonały przykład, jak MCU może czerpać korzyści z wcześniejszych franczyz. Jego obecność jest organiczna i logiczna (Cherry załatwił, by Karen trafiła pod skrzydła Mahoneya). Stanowi też ogromny ukłon w stronę zagorzałych fanów serialu Netflixa, nie odbierając przy tym tempa odcinkowi ani nie sprawiając, by crossover wydawał się bezcelowy czy pusty. Mahoney jest tak wszechstronną postacią, że mógłby pojawić się w wielu przyszłych projektach MCU, zaczynając od nadchodzącego specjalnego odcinka o Punisherze, „One Last Kill”. Podobnie jak Claire czy uliczny bandyta Turk Barrett (Rob Morgan), Mahoney to nie tylko powracająca postać – to fundament ulicznego uniwersum zbudowanego przez Marvel-Netflix i jeden z niedocenianych ambasadorów, dzięki którym Daredevil w MCU wciąż czuje się, jakby wywodził się ze świata Netflixa. Nie może to być jednorazowy występ.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły