Pierwszy sezon serialu "Daredevil: Born Again" przeszedł gruntowną, twórczą przebudowę w trakcie zdjęć, co wiązało się ze zmianą showrunnera i praktycznie całkowitym przeprojektowaniem produkcji od podstaw. Efektem był sezon, który nosił widoczne blizny po tych zawirowaniach – ponura, pełna żalu rywalizacja Matta Murdocka (Charlie Cox) z Wilsonem Fiskiem (Vincent D’Onofrio) sąsiadowała z lżejszymi odcinkami, które sprawiały wrażenie doklejonych z zupełnie innego serialu. Krytycy i wierni fani dostrzegali te szwy, ale ogromne zaangażowanie obsady oraz powrót ukochanej postaci wystarczyły, by sezon zdobył 87% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Drugi sezon to z kolei pierwsze w pełni autorskie dzieło showrunnera Dario Scardapane’a, który nie musiał już ratować materiału nakręconego przez kogoś innego. Efekt jest zdecydowanie bardziej spójny i pewny siebie – potwierdza to wynik 91% od krytyków na Rotten Tomatoes. Jednak dane dotyczące oglądalności opowiadają już zupełnie inną historię.
Według ekskluzywnych danych z platformy Luminate, obejmujących pierwsze pięć odcinków każdego z sezonów, "Daredevil: Born Again" sezon 2 zgromadził łącznie 4 515 000 wyświetleń, 10 867 000 godzin oglądania i 652 000 000 minut spędzonych przed ekranem. Dla porównania, sezon 1 w analogicznym, pięciotygodniowym oknie wygenerował 8 357 000 wyświetleń, 24 000 000 godzin oglądania i 1 440 004 000 minut. Oznacza to spadek o około 46% w łącznej liczbie wyświetleń i ponad 54% w łącznym czasie oglądania. Porównanie tydzień po tygodniu jeszcze dobitniej pokazuje skalę problemu: premiera sezonu 1 przyciągnęła 1 904 000 wyświetleń i 3 491 000 godzin, podczas gdy otwarcie sezonu 2 zanotowało jedynie 927 000 wyświetleń i 788 000 godzin. Każdy kolejny tydzień podąża tym samym schematem – sezon 2 konsekwentnie notuje mniej więcej połowę zaangażowania widzów w porównaniu z poprzednikiem.
Ten spadek oglądalności pojawia się w momencie, gdy uliczna część MCU wydaje się rozrastać. Jon Bernthal jako Punisher ma wkrótce dostać swój własny, specjalny program na Disney+ (premiera w maju 2026 roku), a szef Marvel Television, Brad Winderbaum, publicznie zapowiada, że nowy projekt z Jessicą Jones może nadejść "wcześniej, niż myślicie". Co więcej, trzeci sezon "Born Again" jest już w produkcji, a zdjęcia z planu potwierdzają, że Mike Colter, Finn Jones i Krysten Ritter kręcili razem w Brooklynie, co oficjalnie sygnalizuje, że Luke Cage, Iron Fist i Jessica Jones pojawią się w trzeciej odsłonie – zapowiadając pełnoprawny, wielki reunion drużyny Defenders. Niestety, o ile narracyjna infrastruktura dla ulicznej strony MCU jest budowana, o tyle publiczność nie nadąża za tym tempem.
Pewien spadek między sezonami to normalne zjawisko w branży – nowość, która napędza oglądalność debiutu, zawsze z czasem wygasa. Co więcej, Disney+ nigdy nie opublikował ogólnych danych o liczbie subskrybentów, które pozwoliłyby w pełni skontekstualizować surowe liczby od Luminate. Niemniej jednak 46-procentowy spadek wyświetleń i 54-procentowy spadek godzin oglądania wykraczają daleko poza typowe, sezonowe wahania. Dla porównania, sezon 2 "Born Again" nie zdołał nawet znaleźć się w cotygodniowym zestawieniu Top 10 oryginalnych produkcji streamingowych Nielsena w swoim tygodniu premiery – progu, który bez problemu przebiły nawet krytycznie podzielone produkcje MCU jak "She-Hulk: Attorney at Law" czy "Ms. Marvel". Specjalny program z Punisherem i potencjalny projekt z Jessicą Jones to znaczące inwestycje, ale pozostają one zakładem na publiczność, która – jak sugerują wyniki sezonu 2 – może być mniejsza, niż Marvel zakładał. Oznacza to, że trzeci sezon "Daredevil: Born Again" dźwiga teraz ciężar udowodnienia, że ten uniwersum jest warte utrzymania przy życiu.
Sezon 2 "Daredevil: Born Again" jest dostępny na Disney+, a nowe odcinki pojawiają się w każdy wtorek. Premiera sezonu 3 zaplanowana jest na 2027 rok.