Wróć
Seriale telewizyjne

Daredevil: Odrodzenie Sezon 2, Odcinek 7 – Śmierć zmieniona przez CGI

Chris Agar Autor
~4 min czytania
comicbook.com
Daredevil: Odrodzenie Sezon 2, Odcinek 7 – Śmierć zmieniona przez CGI

Twórcy Daredevil: Born Again tłumaczą zmianę losu kluczowej postaci.

Fani serialu Daredevil: Born Again od początku wiedzieli, że pierwszy sezon przeszedł gruntowną przebudowę. Marvel wykorzystał przerwę w produkcji spowodowaną podwójnymi strajkami w Hollywood w 2023 roku, aby dokonać znaczących zmian. W przypadku drugiego sezonu prace szły znacznie sprawniej. Nie było potrzeby przeprowadzania wielkiej rewolucji za kulisami, ale nie oznacza to, że obyło się bez modyfikacji. Podczas montażu siódmego odcinka sezonu drugiego, zatytułowanego „The Hateful Darkness”, showrunner Dario Scardapane doszedł do wniosku, że los kluczowej postaci musi ulec zmianie. W efekcie Daniel Blake, grany przez Michaela Gandolfiniego, został uśmiercony.

W rozmowie z magazynem „Variety” Arty Froushan, wcielający się w Bucka Cashmana, zdradził, że pierwotnie Daniel przeżywał spotkanie z Buckiem pod koniec odcinka. „Buck musiał stanąć twarzą w twarz z Fiskem, ale nie przyznaje się do tego” – powiedział aktor. „Kłamie Fiskowi prosto w oczy, mówiąc: 'Zabiłem go', choć oczywiście tego nie robi”. Scardapane ujawnił, że gdyby Daniel przeżył, pozostałby w polityce, a „nowy tymczasowy burmistrz” odrzuciłby jego rezygnację.

Scardapane kontynuował, przyznając, że pierwotny plan był „dość nijaki i nie wnosił nic do historii”, co zainspirowało go do zmian. Wspomina rozmowę z Gandolfinim: „Powiedziałem: 'Stary, mam najgorsze wieści', a on na to: 'Doskonale wiem, co powiesz, i to jest słuszna decyzja'” – relacjonuje showrunner. „Czuł, że w tamtym momencie nie ma mowy, by wydostał się z tego mieszkania. Zabawne, że nakręcono już sceny z nim po tym momencie i naprawdę czuliśmy, że opowiadamy złą historię. Myślę, że to dowód na to, jak bardzo wszyscy go lubiliśmy – wiedzieliśmy, że ta postać prawdopodobnie nie powinna przeżyć, ale nie mogliśmy się na to zdobyć”. Zespół efektów wizualnych Born Again dodał do sceny strzał z broni dopiero po tym, jak Scardapane zmienił zdanie.

Decyzja o uśmierceniu Daniela z pewnością nie była łatwa dla Scardapane’a i ekipy. Poza faktem, że twórcy lubili pracować z Gandolfinim, Daniel został przedstawiony jako kluczowa postać w Daredevil: Born Again. Można było argumentować, że Marvel szykował go na następcę Kingpina – był najbliższą osobą, jaką Wilson Fisk miał jako potencjalnego spadkobiercę. Choć być może taki był pierwotny zamysł, Scardapane uznał, że lepiej zakończyć historię Daniela definitywnie w tym momencie. I wydaje się, że wszyscy zaangażowani w produkcję zgadzają się, że była to słuszna decyzja.

Byłoby wspaniale zobaczyć więcej Gandolfiniego jako Daniela (w finale drugiego sezonu, a potencjalnie i w trzecim), ale jego ostatnie chwile w „The Hateful Darkness” nabierają teraz większego sensu. Mimo że Buck i Daniel zbliżyli się do siebie w tym sezonie, nie byli najlepszymi przyjaciółmi. Głównym celem Bucka było skorumpowanie Daniela i uzyskanie nad nim pewnej przewagi na wypadek, gdyby ten kiedykolwiek wyszedł poza ustalone ramy. Można argumentować, że Buck postąpiłby nie po swojemu, gdyby pozwolił Danielowi żyć po tym, jak ten zdradził administrację Fiska. Buck był z pewnością rozczarowany, że musiał zabić Daniela, ale wciąż wiedział, że ma do wykonania zadanie.

Śmierć Daniela ma również silniejsze powiązania tematyczne z nadrzędną narracją serialu. W drugim sezonie Daredevil: Born Again ujawniono największą słabość Wilsona Fiska: brakuje mu kogoś, kto mógłby kontynuować jego dziedzictwo. Daniel wydawał się najbardziej naturalnym kandydatem, by pójść w ślady Kingpina, ale w „The Hateful Darkness” udowodnił, że nie jest zdolny do popełniania haniebnych czynów, z których słynie Kingpin. Dobroć w sercu Daniela powstrzymała go przed doprowadzeniem BB Urich (którą głęboko się przejmował) do śmierci. Zamiast tego pozwolił jej uciec, poświęcając samego siebie na jej miejscu. Ten czyn był w zasadzie sposobem Daniela na odrzucenie ścieżki Fiska; jego relacja z BB zawsze stanowiła fascynujące nawiązanie do serialu z Netflixa, gdzie Kingpin zamordował wujka BB, Bena Uricha.

Tym, co czyniło Daniela tak interesującą postacią, była jego nieprzewidywalność – mógł pójść w którąkolwiek stronę. Jego lojalność wobec Fiska i entuzjazm do współpracy z burmistrzem były oznakami, że mógłby stać się kolejnym Kingpinem, ale więź z BB utrzymywała go w kontakcie z własnym człowieczeństwem. Ostatecznie wybrał stronę i tak naprawdę nie było już dokąd poprowadzić jego osobistej historii. Zamiast go przywracać i ryzykować, że Gandolfini dostanie nijaki materiał do zagrania, wątek Daniela został zamknięty w przekonujący sposób.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły