Serial "The Boys" słynie z przekraczania granic, ale jedna z teorii krążących wśród fanów jest tak szokująca, że nawet jak na standardy tego uniwersum wydaje się ekstremalna. Chociaż podobne wydarzenie miało (w pewnym sensie) miejsce w komiksach, przeniesienie go na ekran byłoby czymś zupełnie innym. Kiedy w kontekście przyszłych poczynań Homelandra pada słowo "nieodkupialny", ta teoria nie wydaje się już tak bardzo naciągana.
W internecie zawrzało od teorii spiskowych, a wśród nich pojawia się prawdziwy wysyp koszmarnych pomysłów. Część z nich to tylko prowokacje, ale niektóre mają w sobie sporo logiki. Jedna z najczęściej dyskutowanych? Że Homelander w końcu przekroczy granicę i zje dziecko. Owszem, nie byłby to pierwszy raz, kiedy zabiłby małego człowieka, ale zjedzenie niemowlaka to już zupełnie inny poziom zła. Nie ma takiego usprawiedliwienia – nawet jeśli czyni to ktoś, kto uważa się za boga.
Istnieje kilka scenariuszy, w których mogłoby do tego dojść, a każdy z nich związany jest z podawaniem niemowlętom surowicy V1. Jeden z fanów zasugerował: "Dostaniemy scenę, w której Homelander znajduje laboratorium z V1 i łóżeczka pełne dzieci, które już dostały swoją dawkę. On zabije je wszystkie, bo boi się, że stanie się niepotrzebny i niczym wyjątkowym, skoro istnieją one". W naturalny sposób prowadzi to do pomysłu, że Homelander zjada te dzieci, aby wchłonąć ich moce.
Oczywiście, istnieje wiele innych potwornych czynów, które mogłyby definitywnie przekreślić Homelandra – w zależności od definicji, niektóre z nich już popełnił. Inne prawdopodobne scenariusze na finałowe odcinki to: brutalne zabicie psa Terrora, by odebrać Butcherowi ostatnie resztki człowieczeństwa; spalenie lasera grupy wiernych, by zabić jednego niewierzącego; ostateczne uśmiercenie Hughiego lub Ryana; albo masakra tłumu gołymi rękami jako demonstracja siły – co sugerowano już od drugiego sezonu.