Wróć
Seriale telewizyjne

Teoria Wielkiego Wybuchu: 12 sezonów

Ana Dumaraog Autor
~3 min czytania
comicbook.com
Teoria Wielkiego Wybuchu: 12 sezonów

Główny problem Stuart Fails to Save the Universe wynika z 12 lat Teorii wielkiego podrywu.

Największym problemem serialu "Stuart Fails to Save the Universe" jest bagaż, który ciągnie się za nim przez wszystkie 12 lat "Teorii wielkiego podrywu". Chuck Lorre ponownie łączy siły z Billem Pradym przy trzecim spin-offie tej franczyzy. W przeciwieństwie do "Młodego Sheldona" czy "Pierwszego małżeństwa Georgiego i Mandy", "Stuart Fails to Save the Universe" jest pierwszym pobocznym projektem osadzonym we współczesnych realiach, stanowiącym bezpośrednią kontynuację oryginalnego serialu. Choć Sheldon i reszta paczki z Pasadeny nie będą w centrum wydarzeń, na ekran powrócą znajome twarze: Stuart, Denise, Bert i Barry Kripke.

Podróż w przeszłość okazała się strzałem w dziesiątkę dla strategii rozwijania uniwersum "Teorii wielkiego podrywu". Dlatego fakt, że "Stuart Fails to Save the Universe" skupia się na postaciach, które faktycznie brały udział w wydarzeniach oryginału, jest ekscytujący dla fanów. Otwiera to też drzwi do potencjalnych występów członków paczki z Pasadeny. Oczywiście, bez "Teorii wielkiego podrywu" ten spin-off by nie powstał. Niestety, jedna konkretna wada oryginalnego sitcomu stała się największym problemem fabularnym sequela – nigdy nie zbudowano żadnej więzi między głównymi bohaterami nowego serialu.

Zgodnie z tym, co wiemy z "Teorii wielkiego podrywu", Stuart i Denise funkcjonują w zupełnie innej części uniwersum niż Bert i Kripke. Łączy ich tylko to, że każdy z nich ma jakieś powiązania z Sheldonem i jego przyjaciółmi. Właściciel sklepu z komiksami i jego dziewczyna-asystentka wywodzą się z geekowskiego, rozrywkowego aspektu serialu. Z kolei Bert i Kripke reprezentują stronę zawodową – obaj pracują w Caltech. Bez Sheldona, Leonarda, Howarda i Raja trudno sobie wyobrazić ich wszystkich w jednym pomieszczeniu, a co dopiero wyruszających na międzywymiarową przygodę.

Na szczęście aspekt alternatywnych rzeczywistości w "Stuart Fails to Save the Universe" daje twórcom pole do manewru w kwestii trzymania się ustalonego kanonu. W końcu jednym z najciekawszych elementów serialu jest poznawanie innych rzeczywistości. Mimo to, zmontowanie głównej czwórki w oparciu o to, co wiemy z oryginału, jest kluczowe – zwłaszcza że pierwotna linia czasu jest punktem wyjścia. Na szczęście jest na to sposób, choć wymaga odpowiedniego przygotowania, by zadziałał.

Wszystko sprowadza się do tego jednego razu, gdy Sheldon zaprosił Barry'ego i Stuarta, by udowodnić, że potrafi zdobyć nowych przyjaciół. To właśnie to połączenie może być motywacją dla właściciela sklepu z komiksami, by skontaktować się z teoretykiem strun zamiast z kimś z paczki z Pasadeny. Ponieważ Barry i Bert pracują w Caltech, rezydentny geolog "Teorii wielkiego podrywu" może zostać wciągnięty w misję przez przypadek. Jako że "Stuart Fails to Save the Universe" jest komedią, może pójść tą bardziej absurdalną ścieżką, ale musi być to wykonane umiejętnie – w przeciwnym razie może zaszkodzić szansom serialu na sukces.

"Stuart Fails to Save the Universe" zadebiutuje na HBO Max w lipcu.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły