KPop Demon Hunters powróci z sequelem po ogromnym sukcesie animowanego musicalu na Netfliksie, ale na drugą część przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka lat. Na szczęście, Huntrix wciąż znajduje nowe sposoby, by być na ustach wszystkich, choć najnowsza wiadomość to coś, czego wielu mogło się nie spodziewać. Podczas gali Billboard Women in Music gwiazdy KPop Demon Hunters – Audrey Nuna, Ejae i Rei Am – zostały uhonorowane za swoją twórczość. W trakcie przemówień trio nie szczędziło gorzkich słów na temat trudności, jakie napotkały w przemyśle muzycznym.
Na początek Rei Ami, która użyczyła głosu Zoey, nie owijała w bawełnę, mówiąc o swojej historii w show-biznesie: „Bycie kobietą w tym zdominowanym przez mężczyzn przemyśle to totalna k***a. Czasami musimy pracować dwa razy ciężej z uśmiechem na twarzy, podczas gdy świat czepia się każdego aspektu naszego istnienia. Najpierw jesteśmy za chude, potem za grube. Raz słyszymy: 'Ona nic nie daje’, a za chwilę: 'Dlaczego jest taka przesadzona?’ Wydaje się zupełnie niemożliwe, żeby po prostu być. I nie daj Boże, żebyś była pewna siebie, za to cię ukrzyżują. Ale myślę, że dlatego tak nas obsesyjnie analizują – bo nie ma nic bardziej przerażającego niż pewna siebie kobieta, która wie, czego chce. Nasza zdolność do wytrwania i pokazywania się na każdym kroku to absolutna supermoc. Dziękuję wszystkim kobietom na tej sali za używanie swoich supermocy, by inspirować, przewodzić i chronić. Nie jesteśmy 'zbyt wiele’, nie jesteśmy 'zbyt głośne’. Jesteśmy dokładnie tym, kim, do cholery, myślimy, że jesteśmy”.
Do koleżanki z zespołu dołączyła Ejae, wokalistka stojąca za głosem Rumi, która podzieliła się swoimi doświadczeniami: „Rzadko widywałam artystów, którzy wyglądali jak ja na zachodnich scenach”, dlatego marzyła o „zostaniu idolką K-popu. Kiedy to nie wypaliło, myślałam, że już po mnie. Ale gdy odkryłam pisanie piosenek, zrozumiałam, że muzyka sama w sobie nigdy mnie nie kwestionowała, bo muzyka nie widzi rasy ani płci. Pyta tylko o prawdę. A kiedy włożyłam w nią całą swoją prawdę – swój głos, swoją koreańskość, swoją kobiecość – wszystko zaczęło się zmieniać. Zdałam sobie sprawę, że nasza siła jako kobiet nigdy nie polegała na dopasowywaniu się, ale na odporności w mówieniu własnej prawdy. Chcę powiedzieć każdej kobiecie, która może czuć się niewidzialna: twój głos jest godny uznania. Twoja historia nie jest do rozwodnienia, ale do wzmocnienia. A twoja tożsamość nie jest barierą – to twoja siła. Bo kiedy tworzymy bez przeprosin, zajmujemy przestrzeń i wspieramy się nawzajem, nie tylko tworzymy muzykę. Możemy zmienić to, jak ona brzmi”.
Nadchodzący sequel KPop Demon Hunters wciąż pozostaje tajemnicą, choć twórcy oryginału sugerowali, w którym kierunku chcą poprowadzić drugą część. Reżyserka i scenarzystka Maggie Chang zapowiedziała, że świat się rozszerzy, a biorąc pod uwagę, że jak dotąd widzieliśmy tylko niewielki wycinek uniwersum pełnego demonów, granicą może być tylko niebo dla tej franczyzy.