Wróć
Filmy

KPop Łowcy Demonów zaraz pobiją nieprawdopodobny rekord

Alex Rós Autor
~2 min czytania
comicbook.com
KPop Łowcy Demonów zaraz pobiją nieprawdopodobny rekord

KPop Demon Hunters odnosi spektakularne sukcesy na każdym kroku

„KPop Demon Hunters” to film, którego nikt się nie spodziewał. Od samego początku odnosi sukces za sukcesem – bije rekordy, zdobywa nagrody i rozpoczyna kariery utalentowanych artystów, którzy przez lata ciężko pracowali poza głównym nurtem. Animacja, aktorstwo głosowe i muzyka – w tym filmie wszystko zagrało idealnie. Ten brak potknięć przekonał Netflix do zapowiedzi sequela, a także sprawił, że produkcja pobiła wszelkie możliwe rekordy.

Jak zauważył Screen Rant, jeśli film utrzyma się w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych produkcji przez kolejne siedem tygodni, do 20 czerwca – czyli dokładnie rok od swojej premiery na platformie w 2025 roku – będzie to oznaczać, że przez cały rok nie wypadł z zestawienia. To osiągnięcie, którym nie może pochwalić się żaden inny film ani serial. To kolejny kamień milowy po tym, jak „KPop Demon Hunters” został najchętniej oglądanym filmem wszech czasów na Netfliksie – tytuł ten zdobył zaledwie kilka miesięcy po premierze.

Fabuła skupia się na niezwykle popularnej dziewczęcej grupie K-popowej, HUNTR/X, która podbija listy przebojów. Gdy Rumi, Mira i Zoey nie nagrywają albumów ani nie wyprzedają stadionów, polują na demony – to właśnie był prawdziwy powód, dla którego założyły zespół. Ich głosy, podobnie jak głosy łowców przed nimi, zasilają Honmoon – barierę chroniącą świat przed demonami. Wkrótce jednak stają do walki z Saja Boys, boysbandem złożonym z demonów, który chce zniszczyć Honmoon, wykorzystując fanów przeciwko HUNTR/X. A to nie wszystko. Rumi skrywa sekret, którym nie może podzielić się z innymi łowczyniami.

To film, który ma dosłownie wszystko: przejmującą historię o tożsamości, przyjaźni i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie. Jest w nim też tragiczny, zakazany romans, głębokie osadzenie w koreańskim folklorze, a do tego dwa urocze zwierzęce maskotki. Muzyka jest niesamowicie wpadająca w ucho – świetnie skomponowana i napisana, na długo zostaje w głowie. Aktorstwo głosowe stoi na najwyższym poziomie. Nic dziwnego, że „KPop Demon Hunters” ma szansę pobić ten niegdyś niewyobrażalny rekord. O ile w najbliższych tygodniach nie pojawi się nagle dziesięć innych filmów, które zgarną miliony wyświetleń, można śmiało powiedzieć, że „KPop Demon Hunters” sięgnie po złoto – i w pełni na to zasługuje.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły