Wróć
Seriale telewizyjne

Odważnie stwierdzam: Daredevil: Born Again sezon 3 musi odejść od Kingpina

Liz Declan Autor
~4 min czytania
comicbook.com
Odważnie stwierdzam: Daredevil: Born Again sezon 3 musi odejść od Kingpina

Wilson Fisk jako główny antagonista Daredevil: Born Again wymaga nowości

Został już tylko jeden odcinek drugiego sezonu "Daredevil: Born Again", a serial wciąż utrzymuje status jednego z najlepszych projektów MCU ostatnich lat. Choć Marvel Cinematic Universe wyraźnie stara się odzyskać stabilność, a wydaje się, że kluczową rolę w tym procesie odegra "Avengers: Doomsday", fani są zgodni co do tego, że franczyza nie jest już taka sama od czasu "Avengers: Endgame". Nawet ci, którzy nie znienawidzili projektów spotykających się z dużą krytyką, jak "Doctor Strange w multiwersum obłędu" czy "Eternals", zauważyli ten spadek formy.

W tym kontekście premiera pierwszego sezonu "Daredevil: Born Again" w 2025 roku była sporym wydarzeniem – w końcu to uwielbiana postać, a historia miała ogromny potencjał. Sezon pierwszy, na szczęście, spełnił oczekiwania wielu widzów, a sezon drugi również jest generalnie dobrze przyjmowany. Mimo pozytywnego odbioru i dotychczasowych sukcesów, jedno staje się jasne w kontekście nadchodzącego trzeciego sezonu: nadszedł czas, by "Daredevil: Born Again" otrzymał zupełnie nowy wątek fabularny.

Skupienie na Kingpinie jest już przesadzone

Nie ma co ukrywać – Wilson Fisk, czyli Kingpin, to genialny marvelowski złoczyńca; jest ulubieńcem fanów nie bez powodu. Nie tylko przeraża swoją brutalną siłą, ale też potrafi uzbroić przeciwko bohaterowi całe miasto, wykorzystując władzę polityczną, co czyni go wyjątkowo trudnym przeciwnikiem. Przeniesienie wątku rywalizacji Matta Murdocka z Wilsonem Fiskiem z netfliksowego serialu do "Daredevil: Born Again" miało sens – zapewniło ciągłość i ułatwiło wkomponowanie tamtej produkcji w MCU.

Pierwszy sezon "Daredevil: Born Again" dodatkowo zbudował podwaliny pod rosnące zagrożenie ze strony Fiska w sezonie drugim, dając mu stanowisko burmistrza i celowany atak na wszelką działalność vigilantów. To uzasadniało powrót Kingpina jako głównego czarnego charakteru w drugiej serii, bo faktycznie sprawiał wrażenie nowej, ekscytującej narracji. Jednak z sezonem drugim na finiszu i sezonem trzecim w drodze, najwyższy czas, by "Daredevil: Born Again" odsunął się od Kingpina i zaczął eksplorować naprawdę nowe historie.

W sezonie drugim wciąż mieliśmy kilka ważnych momentów związanych z Fiskiem (a kolejne zapewne czekają nas w finale), w tym niedawną śmierć jego żony, Vanessy. Jednak jeśli chodzi o Fiska jako głównego antagonistę, czuć już lekkie zmęczenie tematu. Byłoby to niestety jeszcze bardziej odczuwalne, gdyby sezon trzeci znów skupił się na Kingpinie i jego niekończącej się walce z vigilantami.

Są lepsze opcje na wątek w sezonie 3

Poza tym, że ciągłe stawianie na Fiska wydaje się już przeciągnięte, prawda jest taka, że sezon trzeci "Daredevil: Born Again" ma do zaoferowania o wiele ciekawsze historie. Wiele z nich zostało zresztą zarysowanych właśnie w sezonie drugim. Nie wiemy jeszcze, jak zakończy się ta seria, ale już teraz kilka kluczowych postaci okazuje się zdecydowanie bardziej intrygujących. Mowa choćby o potencjale, by Heather stała się Lady Muse, czy o powrocie Bullseye'a.

Najciekawsza wydaje się jednak przemiana Karen Page w sezonie drugim. Karen stała się bezwzględną vigilantką, przez co wpakowała się w poważne tarapaty prawne. To ogromna zmiana w jej charakterystyce, zwłaszcza w porównaniu z sezonem pierwszym "Daredevil: Born Again", w którym prawie jej nie było. Eksploracja mroczniejszej strony Karen byłaby fascynująca, a ta postać z pewnością zasługuje na więcej uwagi.

Starcie Matta z Fiskiem się wyczerpało

Niezależnie od tego, które postaci wysuną się na pierwszy plan, sezon trzeci "Daredevil: Born Again" powinien skorzystać z tych możliwości i pójść dalej niż wątek Fisk kontra Matt. Historia kota i myszy może działać tylko przez określony czas, nawet jeśli bohater i czarny charakter są tak charyzmatyczni, jak Daredevil i Kingpin. Byłaby to prawdziwa szkoda, gdyby ten serial zaczął sprawiać wrażenie starzejącego się lub ugrzęźniętego w martwym punkcie.

Do tego dochodzi fakt, że historia Fiska może teraz stać się statyczna po śmierci Vanessy. Z pewnością będzie kontynuował ataki na vigilantów, ale jeden z najciekawszych, najbardziej zniuansowanych aspektów jego postaci już nie istnieje. Jak dotąd "Daredevil: Born Again" udowodnił, że jest solidnym serialem w ramach MCU. Pozostaje mieć nadzieję, że to impet utrzyma się dzięki zupełnie nowemu, świeżemu kierunkowi w sezonie trzecim.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły