Choć niektórzy debatują nad kierunkiem artystycznym, jaki obrał serial "Lanterns" – nowa produkcja Chrisa Mundy'ego, która zadebiutuje w sierpniu na HBO – widać wyraźnie, że to bardziej przyziemne podejście jest czymś zupełnie nowym dla gatunku superbohaterów i przy tym niezwykle odświeżającym. W kinowym krajobrazie, gdzie wszystko wydaje się przesadnie wypolerowane i w każdym calu przedkłada styl nad treść, "Lanterns" zdaje się robić dokładnie odwrotnie. To jeden z wielu powodów, dla których produkcja znalazła się w naszym zestawieniu Zapowiedzi Lata 2026.
W rozmowie z ComicBook.com Mundy został zapytany, czy tworzenie czegoś mniej oczywistego dla typowego stylu superbohaterskiego, a bardziej przypominającego inne kultowe produkcje HBO, było trudnym wyzwaniem. "To było mniej trudne, a bardziej ekscytujące. Naszym założeniem było to, że mamy niesamowicie bogatą mitologię w uniwersum Zielonej Latarni oraz równie bogatą historię niedzielnych wieczornych seriali HBO – od Rodziny Soprano po Grę o tron i wszystko pomiędzy" – odpowiedział.
Mundy rozwinął swoją myśl: "Zabawa polegała na próbie stworzenia prawdziwego, wielowarstwowego dramatu, który zajmowałby się tym, kim są ci bohaterowie jako ludzie, pozostając jednocześnie wiernym duchowi tego, co czyni komiksy tak wyjątkowymi. Chcieliśmy, żeby było to dostępne dla każdego, kto nie zna kanonu, ale jednocześnie satysfakcjonujące dla osób znających lore w najdrobniejszych szczegółach. Więc tak, było to wyzwanie, ale tylko w taki sposób, w jaki wyzwaniem są najbardziej zabawne rzeczy." Próba zadowolenia zarówno wiernych fanów, jak i zbudowania nowej bazy widzów nie jest łatwym zadaniem, ale wydaje się, że Mundy i reszta zespołu są w pełni gotowi na to wyzwanie, pomimo nielicznych krytyków szukających bardziej marvelowskich doświadczeń.
I wygląda na to, że spora część wiernych fanów DC i Zielonej Latarni cieszy się z tego nowego kierunku. "Widok innych fanów DC wróżących zagładę przekonuje mnie, że warto to obejrzeć, ponieważ dramatyczni fani DC historycznie nie są zgodni z moim gustem" – skomentował jeden z nich. Inny dodał: "Nie spodziewałem się, że sięgną po erę Hard Traveling Heroes Zielonej Latarni, ale jestem na tak. Wygląda to na coś, co łatwiej zrealizować w budżecie telewizyjnym niż wielką, głupkowatą operę kosmiczną, a reszta uniwersum Gunna ma już w sobie sporo takiej energii, więc cieszę się, że widzę coś bardziej przyziemnego." Ogólnie rzecz biorąc, ta zmiana tempa w DCU zapowiada się jako coś absolutnie wyjątkowego, osadzając uniwersum w sposób, jakiego dotąd nie doświadczyło, i otwierając "Lanterns", a także inne przyszłe serie, nie tylko na nową estetykę, ale i nowy sposób opowiadania historii.