Drugi sezon serialu "Monarch: Legacy of Monsters" oficjalnie wprowadził podróże w czasie. Finał sezonu zatoczył koło, gdy Tytan X powrócił na Wyspę Czaszek, by stanąć do walki z samym Kongiem. Jednak tam, gdzie inne filmy z Monsterverse skupiają się na widowisku, "Monarch" wykorzystał ten motyw, by przyjrzeć się prawdziwym złoczyńcom tej franczyzy – ludziom. Po Dniu G świat wciąż zmaga się z pytaniem, czy ludzkość i Tytany mogą współistnieć.
Na scenę wkracza Isabel Simmons, dziedziczka fortuny z własnymi pomysłami. Zebrała raporty na temat Axis Mundi i ma teorie, jak można je wykorzystać. To tajemnicza sfera, do której dostęp mają Tytany. Pierwszy sezon "Monarch" ujawnił, że każdy, kto tam utknie, doświadcza dylatacji czasu – jeden dzień spędzony w tym miejscu może odpowiadać rokowi w realnym świecie. Drugi sezon pokazał jednak, że Axis Mundi kryje w sobie znacznie więcej.
Drugi sezon początkowo utwierdzał widzów w teorii "dylatacji czasu", wyjaśniając w końcu, dlaczego ojciec Cate i Kentaro, Hiroshi Randa, zaginął na rok po Dniu G. Najwyraźniej wpadł do Axis Mundi i spędził tam dzień, po czym wynurzył się rok później, nieświadomy upływu czasu. Uważni widzowie od razu dostrzegli problem – inne postacie, jak Lee Shaw i Keiko Randa, również spędziły czas w Axis Mundi, ale doświadczyły dylatacji w innym tempie. Coś się nie zgadzało.
Odcinki 6 i 7 drugiego sezonu w końcu to wyjaśniły. Próbując znaleźć Godzillę, Lee otworzył kolejny szczelinę do Axis Mundi – i natknął się na transmisję od swojego młodszego ja. Dwie wersje Lee zaczęły współpracować; Lee z 1962 roku umieścił nadajnik na Tytanie X na dziesiątki lat przed jego przebudzeniem. Wspomnienia Lee w teraźniejszości dostosowały się do zmian, które wprowadził, i nagle wykryto stary nadajnik na Tytanie X. Historia została w pewnym stopniu przepisana – choć w niewielkim zakresie.
Isabel Simmons nie wie o doświadczeniu Lee, choć sama teoretyzuje, że podróże w czasie przez Axis Mundi są możliwe. Bawi się dwoma planami naraz i nie wiadomo, który wybierze. Pierwszy, przedstawiony Kentaro, zakłada przepisanie przeszłości tak, by Dzień G nigdy nie nastąpił. To wymazałoby ogromne fragmenty osi czasu Monsterverse, ocaliło niezliczone życia i sprawiło, że istnienie Tytanów pozostałoby tajemnicą. Łatwo zrozumieć, dlaczego Kentaro dał się przekonać, wierząc, że uratuje to również życie jego ojca.
Drugi cel Isabel jest jednak bardziej niebezpieczny. Wydaje się wierzyć, że możliwe jest podróżowanie w czasie tam i z powrotem przez Axis Mundi, rzucając pomysłem "odwiedzenia przyszłości". Co więcej, wyobraża sobie sprzedawanie dostępu do Axis Mundi jako swego rodzaju "fontanny młodości". Widzi świat, w którym bogaci ludzie z nieuleczalnymi chorobami mogą kupić sobie czas w Axis Mundi, czekając, aż znajdzie się na nie lek. To filantropia zmieszana z chciwością – ale to też niemożliwe.
Aby zrozumieć jakąkolwiek historię o podróżach w czasie, trzeba znać koncepcję paradoksu. Najsłynniejszy jest tak zwany paradoks dziadka, a Isabel nieświadomie wpadła w jego wariant. Wyobraźmy sobie scenariusz, w którym podróżnik w czasie cofa się i zabija własnego dziadka przed narodzinami ojca; w ten sposób wymazałby siebie z osi czasu. To naturalnie oznaczałoby, że nikt nie istniałby, by cofnąć się w czasie i dokonać morderstwa. Różne franczyzy wyobrażają sobie różne skutki tego, ale wszystkie są zgodne – paradoks dziadka to coś złego.
Jeśli Isabel cofnie się i zapobiegnie Dniu G, wszystko, co wydarzyło się potem, również zostanie cofnięte. Co ważne, oznacza to, że lekcje na temat Axis Mundi nie zostaną wyciągnięte, a Isabel nigdy nie pomyśli, że podróże w czasie są możliwe. W niektórych franczyzach stworzyłoby to rozgałęzioną oś czasu. Ale doświadczenia Lee sugerują, że nie mamy tu do czynienia z multiwersum. Raczej mamy jedną spójną oś czasu, która dostosowuje się do podróży w czasie. Isabel zmierza prosto w paradoks dziadka.
Nie mamy pojęcia, jak oś czasu Monsterverse zareagowałaby na coś takiego jak paradoks dziadka. W niektórych franczyzach można zmienić tylko drobne rzeczy, by zapobiec czemuś takiemu. W innych czas ma tylko ograniczoną odporność na zmiany, a Isabel zniszczyłaby całą oś czasu, gdyby udało jej się stworzyć paradoks na taką skalę. Niezależnie od prawdy w uniwersum "Monarch", jest spora szansa, że trzeci sezon ją ujawni.