Finał drugiego sezonu "Monarch: Legacy of Monsters" zatacza koło i przenosi nas z powrotem na Wyspę Czaszek. Po wydarzeniach z G-Day, kiedy Godzilla siał spustoszenie w San Francisco, Tytany stały się wiedzą powszechną. To był impuls do wydarzeń z pierwszego sezonu, w którym dzieci Hiroshiego Randy odkryły prawdziwą historię swojej rodziny. Na początku sezonu drugiego Cate była jedną z garstki uwięzionych w Axis Mundi, tajemniczej krainie dostępnej dla Tytanów. Próba jej wydostania spełzła na niczym, uwalniając na świat zupełnie nowego Tytana – Titana X, zwanego też Co'cai.
Finał sezonu sprowadza Titana X do punktu wyjścia. Co'cai pojawiła się na Wyspie Czaszek, uciekając przed walką z Kongiem, ale teraz została zmuszona do powrotu, gdy jej jajo zostało skradzione przez agentów Isabel Simmons i Kentaro Randę. Oznacza to, że po krótkim przygotowaniu do walki na śmierć i życie między Godzillą a Titanem X, wracamy do pojedynku, który ominął nas w premierowym odcinku – Kong kontra Co'cai. Nie idzie to jednak po myśli nikogo.
Zasady Monsterverse'u stają się stopniowo jasne. Wyspa Czaszek to w zasadzie centralny węzeł całego systemu portali, swego rodzaju "Grand Central Station". Kong jest obrońcą Wyspy Czaszek, odpowiedzialnym za utrzymanie ekosystemu poprzez trzymanie w ryzach niesfornych Tytanów. Godzilla działa na szerszą skalę, pełniąc tę samą funkcję globalnie. Kiedy Co'cai przedwcześnie opuściła Wyspę Czaszek, stała się odpowiedzialnością Godzilli. Teraz, gdy wróciła, to Kong musi ją opanować.
Isabel Simmons ma marzenia o przekształceniu Axis Mundi w dochodowy biznes, ale Kong staje jej na drodze. W tym celu wymyśliła, jak wykorzystać wynalazki May przeciwko Tytanom; May odkryła, jak wejść w sieć neuronową Tytana, a Isabel używa tej samej technologii, by doprowadzić Co'cai do szału. Isabel zakłada, że rozwścieczona matka broniąca swojego jaja będzie więcej niż godnym przeciwnikiem dla Konga, co prowadzi do walki sezonu. Dochodzi do niej w okropnych okolicznościach, z Cate Randa będącą w centrum wydarzeń i Keiko spieszącą jej na ratunek.
Plan Isabel czyni z niej wypaczoną wersję Lee Shawa, który również próbował sprowokować walkę na śmierć między Titanem X a Godzillą. Motywy Lee były jednak dyskusyjnie szlachetne, bo po prostu uważał zbuntowanego Tytana za zbyt niebezpiecznego, podczas gdy Isabel po prostu uważa, że Kong przeszkadza. Nie obchodzi jej, że jej działania zdestabilizują cały ekosystem Tytanów, bo Wyspa Czaszek potrzebuje Konga. Mimo to oboje doszli do tego samego wniosku – tylko Tytan może zabić Tytana.
Drugi sezon "Monarch" upiera się, że Tytany nie są złe. Nie są też tylko siłą natury, bo w tym sezonie zespół Monarch zaczyna rozumieć, jak się komunikują. Prawdziwymi złoczyńcami drugiego sezonu nie są Tytany, ale ludzie; osoby, które nie dbają o konsekwencje swoich działań. Isabel kieruje się chciwością, Kentaro – żalem i błędnym przekonaniem, że historię można przepisać za pomocą Axis Mundi. Żadne z nich tak naprawdę nie przejmuje się, czy świat spłonie, byleby oni dostali to, czego chcą. Jeśli chodzi o współistnienie ludzi i Tytanów, to ludzie są prawdziwym problemem.
Walka kaiju kończy się nagle, gdy Co'cai widzi swoje jajo. Instynkt macierzyński przezwycięża porwanie sygnału neuronowego, niszcząc skradzioną technologię Apex, a ona skupia się tylko na odzyskaniu jaja. Gdy to robi, kłania się w geście uległości przed Kongiem, który najwyraźniej rozumie, co robi i pozwala jej odejść. Plan Isabel zostaje udaremniony, większość jej sojuszników zostaje schwytana, ale ona i Kentaro uciekają, by realizować swoje cele gdzie indziej.
Zespół Monarch używa nagrań krzyków samego Titana X, by poprowadzić go z powrotem do szczeliny na Wyspie Czaszek, pozwalając mu wrócić do Axis Mundi. Co'cai dzieli z Cate piękną chwilę komunii, przypominając, że harmonia między ludźmi a Tytanami jest wciąż możliwa, jeśli ludzie potrafią odłożyć na bok swoją chciwość i egoizm. Scena celowo nawiązuje do słynnego obrazu Michała Anioła "Stworzenie Adama", ponownie przedstawiając Tytany jako bogów w porównaniu z ludźmi. To odpowiednie rozwiązanie, biorąc pod uwagę, że Co'cai była w niektórych kulturach czczona jako bóstwo.
Drugi sezon "Monarch" kończy się skokiem w czasie o sześć tygodni, najwyraźniej do momentu po wydarzeniach z "Godzilla II: Król Potworów". Najwyraźniej Isabel i Kentaro uknuli nowy plan, zainspirowany pojawieniem się Rodana, ale Lee Shaw jest na ich tropie. Każdy sezon serialu Monsterverse koncentruje się na jednym Tytanie, z innymi w tle; Godzilla był w centrum pierwszego sezonu, a Co'cai była motorem drugiego. Można przypuszczać, że trzeci sezon "Monarch" będzie w całości poświęcony Rodanowi.
Tymczasem pod przywództwem Tima powstał nowy zespół Monarch: Keiko, Cate i May to "Monarch 2.0". Odziedziczyły cel Monarch ("Odkrywać i Bronić"), ale są też uważane za idealnych agentów do sprowadzenia Kentaro z powrotem. Wyraźnie przygotowujemy się do trzeciego sezonu jako intensywnie osobistego dramatu, z Isabel i Kentaro nie bojącymi się spalić świata.