Wróć
Seriale telewizyjne

Netflix nowy serial grozy hitem streamingu, idealny na weekend

Alex Rós Autor
~2 min czytania
comicbook.com
Netflix nowy serial grozy hitem streamingu, idealny na weekend

Przerażający i campowy k-dramat podbija listy przebojów Netflixa

Nowy, mroczny i kampowy serial z Korei Południowej szturmem podbija serca widzów Netflixa, gromadząc już ponad dwa miliony wyświetleń w zaledwie kilka dni od premiery. Produkcja z impetem wdarła się na listę dziesięciu najchętniej oglądanych pozycji, zajmując obecnie czwarte miejsce. Widzów przyciąga przede wszystkim przesadzona przemoc oraz - co zaskakujące - niezwykle aktualna tematyka. Serial może nie jest idealny, ale bez wątpienia w krwawy sposób obnaża obsesję na punkcie mediów społecznościowych, gwarantując, że widz nie oderwie się od ekranu.

"If Wishes Could Kill" to limitowana seria, której akcja skupia się na grupie przyjaciół ze szkoły średniej. Każde z nich skrywa własne sekrety i problemy. Nagle na ich telefonach pojawia się tajemnicza, śmiertelnie niebezpieczna aplikacja, która obiecuje spełnić ich największe pragnienia. Każde z nastolatków musi walczyć o życie, próbując wyrwać się z sideł śmierci, które zaczynają im zagrażać. W miarę jak chaos narasta, odkrywają powiązania między śmiercią kolegi z klasy a aplikacją, która teraz zagraża i im.

Pierwsze recenzje są już dostępne i krytycy przyjęli "If Wishes Could Kill" dość przychylnie. Chwalą serial za umiejętne dotknięcie lęków związanych z chęcią dopasowania się do grupy, które łatwo mogą przerodzić się w przerażającą rzeczywistość. Choć produkcja nie dorównuje innym ostatnim K-dramom pod względem emocji i intensywności, wciąż stanowi przyjemną rozrywkę. Krytyczka Sarah Musnicky napisała: „If Wishes Could Kill” bierze znajomy pomysł i odświeża go, wplatając weń szamanizm i analizę toksycznych przyjaźni. Gdyby historię nieco bardziej dopracować i udzielić odpowiedzi na kilka dodatkowych pytań, serial mógłby wywrzeć jeszcze większe wrażenie.

Zwykli widzowie są jednak nieco mniej entuzjastyczni. Doceniają wprawdzie połączenie stylu japońskiego horroru z początku XXI wieku z koreańskim szamanizmem, ale uważają, że to nie wystarcza, by uratować serial przed bałaganem w fabule. Jeden z widzów skomentował: „Pomysł jest dobry. Historia też. Ale sposób budowania postaci jest tak przestarzały. Oglądaliśmy głupich głównych bohaterów przez dekady i to wystarczy. Ten przestarzały motyw zabił serial, przynajmniej dla mnie.” Ogólnie rzecz biorąc, "If Wishes Could Kill" to zabawna limitowana seria - pod warunkiem, że nie traktuje się jej zbyt poważnie. Jest pięknie nakręcona, a obsada dostarcza fantastycznych kreacji, które utrzymują uwagę widza przez całe osiem odcinków.

Udostępnij
Źródło oryginalne
Czytaj na comicbook.com →

Powiązane artykuły