James Gunn opublikował nowe ujęcie z serialu "Lanterns", które pojawia się tuż po tajemniczym usunięciu zwiastuna. Nadchodzący serial DCU wzbudził sporo kontrowersji; pierwsze spojrzenie na produkcję wywołało narzekania na brak kolorów i spektaklu (szczególnie dziwny był prawie całkowity brak zieleni), a fani wściekali się na hasło promocyjne sugerujące, że postać Hala Jordana grana przez Kyle'a Chandlera nie przetrwa dłużej niż jeden sezon.
Gunn na Twitterze pokazał nowy kadr z "Lanterns", który wydaje się odpowiedzią na oba zarzuty. W tweecie znalazło się nowe hasło nawiązujące do klasycznego sloganu Zielonej Latarni, a na obrazku wyraźnie widać Pierścień Mocy ładowany z Baterii Mocy Zielonej Latarni.
Strzeż się mojej mocy, światła Zielonej Latarni. #Lanterns premiera 16 sierpnia na @hbomax. pic.twitter.com/6p0ZFiEIlD — James Gunn (@JamesGunn) 30 kwietnia 2026
Podziały wśród fanów nie są niczym nowym, szczególnie w internecie. Problem jednak w tym, że wizja Damona Lindelofa nie współgra z oczekiwaniami wielu czytelników komiksów; zwiastun wyglądał jak świetny, ugruntowany w realiach procedural science fiction, podczas gdy komiksy o Zielonej Latarni słyną z kosmicznego rozmachu i żywych kolorów. Brak jaskrawej zieleni był nieco przeceniany przez krytyków, ale to słuszna uwaga – "Lanterns" po prostu nie wygląda tak, jak wielu się spodziewało.
W tym kontekście fascynujące jest, że Gunn zdaje się odpowiadać na obie krytyki. Obrazek pochodzi prawdopodobnie ze sceny, którą widzieliśmy już w zwiastunie, gdzie Hal Jordan Chandlera ładuje swój Pierścień Mocy. Żywość zieleni jest jak obietnica, próba uspokojenia krytyków. Warto też zauważyć, że poprzednie hasło – "Tylko jeden może nosić pierścień" – zostało zastąpione tradycyjnym tekstem. Wciąż widać w nim subtelną nutę indywidualizmu – "strzeż się mojej mocy".
Media społecznościowe Gunna stały się najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o "Lanterns". Zwiastun został usunięty z prawie wszystkich źródeł, pozostał jedynie na profilu reżysera. Został ponownie opublikowany z nową datą premiery, 16 sierpnia, ale później film został ustawiony jako prywatny na YouTube. Wygląda na to, że kampania marketingowa jest w jakiś sposób odświeżana lub restartowana, ale odbywa się to w dość niezręczny i chaotyczny sposób. Obrazek Gunna może być początkiem nowej strategii marketingowej.
Niezależnie od sytuacji, na "Lanterns" nie będziemy długo czekać. Serial HBO z DC ma obsadę i ekipę złożoną z gwiazd, zwiastun był pełen dramatyzmu, a sam Gunn najwyraźniej ma ogromne zaufanie do tej serii. Można przypuszczać, że obecne problemy zostaną rozwiązane prędzej czy później, a my dostaniemy bardziej spójny obraz tego, co się dzieje.