Uniwersum DC zapowiada się na bardzo ważny rok 2026. Na horyzoncie są dwa nowe filmy („Supergirl” i „Clayface”), a franczyza będzie się rozwijać także na małym ekranie. Rok po drugim sezonie „Peacemakera” dostajemy serial „Lanterns”, który będzie pierwszym od czasu nieszczęsnego filmu z 2011 roku projektem aktorskim skupiającym się na uniwersum Zielonej Latarni. Fani DC nie mogą się doczekać, by Latarnie znów znalazły się w centrum uwagi, ale kampania marketingowa „Lanterns” jest do tej pory dość osobliwa. W marcu zadebiutował zwiastun, który wywołał mieszane uczucia. Od tego czasu zrobiło się tylko dziwniej.
Zaledwie tydzień temu zwiastun „Lanterns” tajemniczo zniknął z niemal wszystkich platform (dostępny był tylko na profilach Jamesa Gunna w mediach społecznościowych). Dziś w sieci pojawiła się odświeżona wersja zapowiedzi; materiał filmowy pozostał ten sam, ale zmieniła się muzyka i potwierdzono konkretną datę premiery (16 sierpnia). Jednak krótko po publikacji wideo zostało ukryte na oficjalnych kanałach YouTube, co rodzi jeszcze więcej pytań.
To niezwykłe, by studio wycofywało opublikowany zwiastun ponad miesiąc później, więc decyzja o „Lanterns” wydaje się pozbawiona sensu. DC wciąż promuje nadchodzący projekt (w zeszłym tygodniu pojawił się motion poster) i powtarza datę premiery w sierpniu, więc opóźnienie serialu wydaje się mało prawdopodobne. Nawet gdyby tak było, nie tłumaczyłoby to zniknięcia zwiastuna; w takim scenariuszu DC/HBO Max po prostu po cichu wrzuciłoby nową wersję ze zaktualizowanymi informacjami, zamiast całkowicie usuwać trailer.
W przypadku nowej wersji możliwe, że DC miało ten zwiastun gotowy, a ktoś odpowiedzialny za kanały YouTube po prostu strzelił gafę. Studia lubią mieć pełną kontrolę nad harmonogramem promocji i wyznaczają konkretne godziny i daty publikacji nowych materiałów. Wygląda na to, że DC i HBO nie były gotowe, by świat zobaczył najnowszą odsłonę zwiastuna „Lanterns”, ale niestety, kot już wyszedł z worka. Film był dostępny na tyle długo, by ludzie zdążyli go pobrać i podzielić się nim między sobą.
Zwiastun „Lanterns” budził kontrowersje, ale to nie wydaje się być powodem, dla którego DC go wycofało. Nowa wersja, która dziś stała się prywatna, to w zasadzie ta sama zapowiedź, sprzedająca serial jako inspirowany „True Detective” kryminał z superbohaterami. Zmieniono tylko muzykę, więc nie chodzi o to, że DC wykorzystało okazję do odniesienia się do krytyki (co samo w sobie byłoby dziwne; serial od początku był reklamowany jako DC-owskie „True Detective”). Kiedy zwiastun zostanie oficjalnie udostępniony ponownie, warto będzie sprawdzić, czy pojawią się inne zmiany. Być może data premiery 16 sierpnia nie jest jeszcze przesądzona i wszystkie zaangażowane strony chcą się upewnić, że informacja jest dokładna, zanim zaczną ją promować.
Zakładając, że data 16 sierpnia się utrzyma, do premiery „Lanterns” pozostały niecałe cztery miesiące. Ponieważ to serial telewizyjny, a nie film (gdzie stawką są setki milionów dolarów z box office), cykl promocyjny może wyglądać nieco inaczej. Nie ma takiej potrzeby, by reklamować go z dużym wyprzedzeniem, ale DC i tak będzie musiało wkrótce uruchomić machinę marketingową. Zwiastun jest oczywiście najbardziej bezpośrednim sposobem promocji projektu, pokazującym widzom, czego mogą się spodziewać. Miejmy nadzieję, że w najbliższej przyszłości zwiastun „Lanterns” zostanie z nami na dobre.