Netflix podejmuje spore ryzyko, modyfikując sprawdzoną formułę jednego ze swoich największych seriali wszech czasów. Jednak z dużym ryzykiem wiąże się potencjał na ogromny sukces, a plany dotyczące nadchodzącego prequela brzmią obiecująco – istnieje spora szansa, że przypadną do gustu fanom oryginału i przyciągną rzeszę nowych widzów. Osoba zbliżona do produkcji zdradziła: „Netflix od dłuższego czasu prowadził zaawansowane negocjacje w sprawie tego spin-offu, ale ostatnio udało im się w końcu sfinalizować umowę i osiągnąć porozumienie”.
Na czym dokładnie polega ten układ? Chodzi o serial prequelowy do „The Crown” – produkcji, która obejmowała niemal całe panowanie zmarłej królowej Elżbiety II. Ryzyko? Pokazanie więcej niż jednego monarchy. Nowy serial ma rozgrywać się w okresie od śmierci królowej Wiktorii aż do ślubu ówczesnej księżniczki Elżbiety w 1947 roku w Opactwie Westminsterskim. Oznacza to, że w serialu pojawi się kilku władców: królowa Wiktoria, Edward VII, Jerzy V, Edward VIII, Jerzy VI, a w końcu Elżbieta – zanim jeszcze została królową, gdy była po prostu Elizabeth Windsor.
W 2024 roku twórca serialu, Peter Morgan, powiedział w rozmowie z „The Hollywood Reporter”: „Na razie nie wyobrażam sobie okoliczności, w których chciałbym posunąć się dalej w teraźniejszość. Jednocześnie nie sądzę, bym skończył już z tym tematem”. Wygląda na to, że dostał to, czego chciał – ma powrócić do produkcji, scenariusz jest już opracowywany, a castingi mają ruszyć w przyszłym roku. „Można znaleźć historię w przeszłości i opowiedzieć ją w taki sposób, by tak naprawdę była opowieścią o teraźniejszości, tyle że w przebraniu. Myślę, że to mogłoby być bardziej eleganckie podejście” – dodał Morgan.
Pierwsze dwa sezony „The Crown” koncentrowały się na życiu i panowaniu królowej Elżbiety II, śledząc jej drogę od dzieciństwa, przez abdykację wuja i objęcie tronu przez ojca, aż po ślub i założenie rodziny. W rolę Elżbiety wcieliła się wówczas Claire Foy, a jej męża, księcia Filipa, zagrał Matt Smith. Kolejne sezony przedstawiały dalsze losy monarchini, aż do tragicznej śmierci księżnej Diany i skandalu, jaki spadł na Windsorów. To jeden z najwyżej ocenianych i najbardziej uwielbianych seriali Netfliksa – każda kontynuacja będzie miała ogromne buty do wypełnienia. Jeśli jednak komuś ma się to udać, to właśnie twórcy oryginału, który przez lata trzymał widzów w napięciu.