22 lata temu Cartoon Network wyemitowało swój najfajniejszy program, którego dziś nie można już obejrzeć – a wszelkie ślady po nim zostały starannie pogrzebane. Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku Cartoon Network nie bało się eksperymentować, szukając własnego głosu. Wtedy zadebiutowały najbardziej kultowe seriale w historii stacji, które do dziś mają ogromny wpływ na popkulturę. Nie wszystkie jednak miały tyle szczęścia.
22 lata temu, 1 maja 2004 roku, zadebiutował Megas XLR. Serial czerpał garściami z mecha anime, gier wideo i klasycznych kreskówek, tworząc świeże, pełne akcji widowisko. Dziś jednak nie ma go już w ofercie Cartoon Network – został wymazany z biblioteki, a wszelkie próby przywrócenia go do życia zostały zatuszowane. Paradoksalnie, to sprawia, że po latach jest jeszcze bardziej kultowy – to ukryty diament, który mogli oglądać tylko ci, którzy trafili na niego w odpowiednim momencie.
Początki Megas XLR sięgają 2002 roku, kiedy to jako pilot pod tytułem "Lowbrow" trafił do bloku Cartoon Cartoon Weekend Summerfest. W ramach tego letniego wydarzenia Cartoon Network zaprezentowało kilka animowanych pilotów, a dzieci mogły głosować na te, które chciałyby oglądać w pełnej wersji. To właśnie dzięki głosom widzów powstał pełnoprawny serial. Akcja rozgrywała się w New Jersey, a głównym bohaterem był Coop – mechanik, który przypadkiem znajduje gigantycznego robota na złomowisku. Spędza czas na składaniu go do kupy z pomocą swojego kumpla Jamiego. Szybko okazuje się, że robot przybył z przyszłości, a jego oryginalna pilotka, Kiva, cofa się w czasie, by powstrzymać inwazję Glorftów. Miłość Coopa do hot rodów, gier, anime i fast foodów czyni go idealnym pilotem dla tej maszyny.
Megas XLR doczekał się tylko dwóch sezonów. Został anulowany z powodu niskiej oglądalności. Mimo ogromnego potencjału merchandisingowego, nigdy nie dostał szansy na rozwój. Serial nie wstydził się swoich inspiracji i serwował świetną akcję, a Coop "przypadkiem" wygrywał walki z potężnymi kosmicznymi bytami, świetnie się przy tym bawiąc. Na Cartoon Network nie było wtedy niczego podobnego – i niestety nie ma już szans na powrót.
Niestety dla fanów, Megas XLR nigdy nie wróci do Cartoon Network. Podczas gdy inne klasyki doczekały się sequeli lub rebootów, ten serial został spisany na straty dla celów podatkowych. Oznacza to, że nie może być produkowany w USA, a jego wydania domowe są mocno ograniczone – dostępny jest jedynie w cyfrowej sprzedaży na wybranych platformach.
Co gorsza, gdy wydawało się, że serial ma szansę wyjść z tego dołka, okazało się, że zielone światło na potencjalny restart zostało anulowane po fuzji Warner Bros. z Warner Bros. Discovery. To ostatecznie pogrzebało nadzieje na powrót w tej formie. Co więcej, serial prawdopodobnie nie trafi nawet na platformy streamingowe, tak jak inne klasyki Cartoon Network z tamtej ery.
Niedawno Tubi podpisało umowę z Warner Bros. na licencję klasycznych animacji, w tym wielu tytułów z Cartoon Network, których nie ma na innych platformach. Mimo to Megas XLR wciąż jest nieobecny. Owszem, można kupić poszczególne odcinki na Apple, ale oglądanie go w taki sposób to nie to samo. To sprawia, że bycie świadkiem emisji na żywo w tamtych czasach jest dziś jeszcze fajniejszym wspomnieniem, ale nie rekompensuje to faktu, że serial zaginął dla całego pokolenia fanów animacji.