Kiedy Darth Maul pojawia się w "Mrocznym widmie", jest praktycznie tylko narzędziem zniszczenia na usługach Dartha Sidiousa. Ma minimalną ilość czasu ekranowego i ledwo co mówi, więc jego rola w filmie sprowadza się głównie do udziału w pojedynkach na miecze świetlne. Dlatego tak rozczarowujące było jego (pozorne) zabicie pod koniec filmu. Fani czuli, że postać ma ogromny, niewykorzystany potencjał i potrzeba było lat, by George Lucas zdał sobie sprawę z błędu i przywrócił Maula do życia. W "Wojnach klonów" okazuje się, że Maul przeżył bitwę o Naboo i rozpoczyna nową misję.
Po powrocie Maul jest przedstawiany jako kluczowy gracz w galaktycznym półświatku, budujący własne imperium przestępcze. To właśnie ten wątek jest głównym tematem nowego serialu animowanego "Star Wars: Maul – Shadow Lord", który pokazuje próby odbudowy jego organizacji po zakończeniu Wojen Klonów. Głównym celem Maula jest zniszczenie Imperium, co wynika z nienawiści do byłego mistrza, który go porzucił. Teraz jednak poznajemy jego prawdziwe motywy i mogą one zaskoczyć fanów.
Ósmy odcinek "Shadow Lord", zatytułowany "Rozdział 8: Pełzający Strach", jest zdecydowanym punktem kulminacyjnym pierwszego sezonu. Przedstawia Maula w sposób, jakiego jeszcze nie widzieliśmy na ekranie. Próbując ponownie połączyć się z członkami Cienia Kolektywu, Maul ma wizje kluczowych momentów ze swojej przeszłości, takich jak brutalny, torturujący trening pod okiem Dartha Sidiousa. W różnych momentach widzi swoje młodsze ja, które spogląda na niego z odbicia w wodzie. Te sceny pogłębiają tragizm Dartha Maula, podkreślając, jak jako chłopiec został wyrwany z domu i ukształtowany na narzędzie śmierci, złamany przez najpotężniejszego Sitha w galaktyce.
Na widok swojego młodszego ja, Maul mówi: "Nie pozwolę mu zrobić tego nikomu innemu". "Jemu", oczywiście, chodzi o Dartha Sidiousa. To jedno zdanie całkowicie zmienia naturę misji Maula. Nie goni za Palpatine'em wyłącznie dla zemsty. To na pewno jej część, ale motywuje go raczej pragnienie, by to, co spotkało jego, nie przytrafiło się nikomu innemu. Podejmuje kroki, by oszczędzić komuś ogromnego bólu, który sam wycierpiał w młodości, co jest celem godnym podziwu. Fani mogą nie zgadzać się z metodami Maula (i na pewno nie jest on bohaterem w tradycyjnym znaczeniu), ale mogą poprzeć jego cel.
Z pewnego punktu widzenia misja Maula już się nie powiodła. Palpatine oczywiście zrobił to komuś innemu, przekręcając Anakina Skywalkera w Dartha Vadera. Maul był zbyt spóźniony, by uratować Anakina, ale to nie zmienia ogólnego wydźwięku jego dążeń. Uczucie bycia odrzuconym i zastąpionym przez Palpatine'a jest jednym z głównych motywatorów Maula. To integralna część jego łuku fabularnego. Maul był szkolony w przekonaniu, że będzie u boku Sidiousa, rządząc z nim galaktyką przez długie lata. Zamiast tego został porzucony. Kiedy Sidious uznał swojego ucznia za martwego, poszedł dalej i znalazł kogoś innego, a to poczucie bycia łatwo zastępowalnym właśnie napędza Maula.
Biorąc pod uwagę kluczową rolę Inkwizytorów w "Maul – Shadow Lord", ciekawie będzie zobaczyć, czy sam Darth Vader pojawi się w serialu. Niektórzy fani uważają, że "Shadow Lord" przygotowuje grunt pod ostateczne starcie Maula z Vaderem, ale nic nie zostało jeszcze potwierdzone. Z pewnością byłoby to fascynujące spotkanie; dwóch najzdolniejszych uczniów Palpatine'a, których życie stało się kompletną tragedią, wymieniających się ciosami. Im więcej dowiadujemy się o Maulu, tym więcej ma on wspólnego z Vaderem. Prawdopodobnie zareagowałby w przejmujący sposób na widok tego, kim stał się Vader – bardziej maszyną niż człowiekiem – i być może próbowałby przekonać Sitha, by do niego dołączył.
Na długo zanim ktokolwiek pomyślał o "Shadow Lord", Maul był częścią jednego z wybitnych odcinków "Rebeliantów". W trzecim sezonie, w odcinku "Bliźniacze Słońca", Maul udaje się na Tatooine, by odnaleźć Obi-Wana Kenobiego i zabić go w akcie wrogiej zemsty. Po raz kolejny Obi-Wan pokonuje swojego wroga w walce, zabijając Maula na dobre. W ostatnim tchnieniu Maul zadaje Kenobiemu pytanie – takie, któremu "Shadow Lord" dodaje ogromnej głębi.
Uświadamiając sobie, że Obi-Wan jest na Tatooine, by kogoś chronić, Maul wykorzystuje ostatnie chwile, by zapytać, czy to "Wybraniec". Obi-Wan odpowiada twierdząco, co daje Maulowi upragniony spokój w śmierci. Maul wie, że Wybraniec jest przeznaczony do zniszczenia Sithów, co oznacza wyeliminowanie Sidiousa. Choć Maul z pewnością chciałby mieć tę szansę sam, może odejść w (względnym) spokoju, wiedząc, że jego misja zostanie dokończona wiele lat po tym, jak ją rozpoczął. Dzięki Wybrańcowi to, co spotkało jego, nie przytrafi się nikomu innemu.
Maul wydawał się odetchnąć z ulgą, wiedząc, że Wybraniec tam jest i czeka na swoją szansę, by pokonać Sidiousa, więc umarł ze spokojem ducha. Ale w momencie emisji tamtego odcinka "Rebeliantów", Maul wciąż był przedstawiany jako postać bardziej złoczyńcza. Poza swoją rolą w "Mrocznym widmie", był drugoplanowym antagonistą w "Wojnach klonów" (nawet zabijając Satine), a w "Rebeliantach" próbuje przeciągnąć Ezrę Bridgera na ciemną stronę. Było jasne, że Maul chce zabić Palpatine'a, ale wtedy nie mieliśmy pełnego obrazu. "Shadow Lord" wykorzystuje możliwość pogłębienia postaci Maula, pokazując, że miał on szlachetne intencje.
To kontynuacja jednego z najmocniejszych aspektów "Wojen klonów". Przywrócenie Maula nie było tylko fanowskim serwisem dla taniego efektu. Lucas wykorzystał to, budując z postaci fascynującą figurę, którą zawsze miała potencjał być. To, co wydarzyło się w "Wojnach klonów", było więcej niż wystarczające, by odkupić jeden z największych błędów prequeli, ale Lucasfilm Animation zrobiło dodatkowy krok, przekształcając Maula w coś w rodzaju antybohatera. Interesujące jest obserwowanie, jak postać, która celowo została zaprojektowana, by przypominać najgorsze koszmary, rozwinęła się do tego stopnia, że faktycznie dba o dobro innych. Dążenie do władzy wciąż jest dla Maula ważne, ale w jego misji pojawił się też komponent emocjonalny.