W siódmym odcinku drugiego sezonu „Daredevil: Born Again” pojawił się drobny, ale niezwykle istotny szczegół, który łatwo przeoczyć. Serial, podobnie jak najlepsze produkcje telewizyjne, stara się budować silne poczucie miejsca i robi to doskonale. Historia opowiada o Nowym Jorku jako całości, a Wilson Fisk próbuje przekształcić Manhattan na swoje podobieństwo. Odcinek siódmy podkreśla to jeszcze bardziej, pokazując śmierć Daniela Blake’a – zbyt szybko awansowanego członka administracji Fisku, który miał uosabiać zwykłego nowojorczyka.
W odcinku nie brakuje też zapierających dech w piersiach ujęć nowojorskiego nieba. Uważni widzowie zauważyli, że nie jest to typowy Nowy Jork – to wersja z Filmowego Uniwersum Marvela, z charakterystyczną Watchtower (dawniej znaną jako Avengers Tower). Choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać kolejnym wielkanocnym jajkiem, w rzeczywistości ma ogromne znaczenie.
Daredevil: Born Again naprawia jeden z głównych problemów seriali Marvela z Netflixa
„Born Again” jest duchowym następcą starych produkcji Marvela z Netflixa, które zadebiutowały w 2015 roku pierwszym sezonem „Daredevila”. Początkowo przedstawiano je jako integralną część wspólnego uniwersum, osadzone w tym samym świecie. Uważni widzowie szybko jednak dostrzegli dziwne nieścisłości. Konkretne wydarzenia z głównej osi czasu MCU były rzadko wspominane (bitwa o Nowy Jork wciąż nazywana była „Incydentem”), a wkrótce stało się jasne, że powiązania będą możliwie jak najluźniejsze. Jeden szczegół wydawał się szczególnie symboliczny – fakt, że „Daredevil” i inne seriale Marvela z Netflixa nigdy nie pokazywały na horyzoncie Avengers Tower.
Jeph Loeb z Marvel Television usilnie starał się wytłumaczyć tę dziwną nieobecność. „Brak konkretów pomaga widzom zrozumieć, że ta historia mogłaby dziać się na dowolnym rogu ulicy” – mówił w wywiadzie z 2017 roku. „Siedząc tutaj, widzę Empire State Building, ale gdybym był 30 przecznic dalej, już bym go nie dostrzegał. To nie znaczy, że on nie istnieje. Oznacza tylko, że nie jestem w stanie go zobaczyć z mojego miejsca”. Biorąc pod uwagę, że kilka seriali miało bardzo konkretnie określone lokalizacje, był to dość absurdalny argument.
Prawda jest prawdopodobnie o wiele bardziej prozaiczna – seriale Marvela z Netflixa często korzystały z archiwalnych nagrań nowojorskiego nieba, a ich modyfikacja wiązałaby się z kosztami, które lepiej było przeznaczyć na opowiadaną historię. Fani nie przestawali jednak narzekać, więc widok Avengers Tower – obecnie przemianowanej na Watchtower – w „Daredevil: Born Again” jest niezwykle satysfakcjonujący. To jak deklaracja, że wszystko jest teraz naprawdę ze sobą połączone.
Daredevil: Born Again właśnie potwierdził oś czasu MCU
To jednak nie tylko easter egg. To oficjalne potwierdzenie, gdzie w osi czasu MCU osadzony jest drugi sezon „Daredevil: Born Again”. Podczas wydarzeń z filmu „Thunderbolts*” Watchtower wciąż była w budowie, a rusztowania były widoczne wzdłuż całego budynku. W drugim sezonie „Born Again” nie ma po nich śladu – konstrukcja została ukończona. Wyraźnie sugeruje to, co wielu podejrzewało – że drugi sezon rozgrywa się krótko po „Thunderbolts*”. To nie tylko ciekawostka, bo ma to bezpośrednie przełożenie na fabułę.
Mr. Charles pracuje dla Contessy, a oni wykorzystują Kingpina do przemytu broni przez Nowy Jork. Niewiarygodne, ale ta operacja najwyraźniej ma miejsce w świecie po „Thunderbolts*”, gdzie Contessie udało się wywinąć spod politycznej presji i kontynuować karierę. Thunderbolts (lub, jak ich nazwała, New Avengers) najwyraźniej nie radzą sobie najlepiej z trzymaniem jej na smyczy.
Oś czasu może też wyjaśniać, jak i dlaczego Contessa w ogóle zawarła układ z Kingpinem. Wilson Fisk uznał vigilantes za nielegalnych, co powinno dotyczyć również działających w Nowym Jorku New Avengers. Można przypuszczać, że zgodził się zostawić ich w spokoju w zamian za pozwolenie Contessie na korzystanie z wolnego portu w Red Hook. Cały układ legł w gruzach, oczywiście – ironicznie przez Mr. Charlesa, który popełnił błąd, wciągając w to wszystko Jessicę Jones.