Paramount+ właśnie znacząco wzbogaciło swoją bibliotekę seriali, dodając wszystkie pięć sezonów jednego z najlepszych seriali telewizyjnych w historii. Streamingowy gigant rozpoczął maj od wprowadzenia kilkudziesięciu nowych tytułów. Obok takich pozycji jak franczyza „Battlestar Galactica” czy filmy „Flags of Our Fathers” i „Nacho Libre”, pojawił się kultowy dramat z połowy lat 2000., niezmiennie uznawany przez krytyków i widzów za jedno z najwybitniejszych osiągnięć telewizji.
„Czyste oczy, pełne serca, nie można przegrać” – tym hasłem mogą kierować się fani serialu „Friday Night Lights”, którego wszystkie pięć sezonów trafiło na platformę Paramount+ 1 maja. Ten uwielbiany dramat sportowy, z Connie Britton, Kyle’em Chandlerem i Taylorem Kitschem w rolach głównych, emitowano przez pięć sezonów i 76 odcinków na antenie NBC, zdobywając po drodze liczne nagrody. Serial powstał na podstawie literatury faktu H.G. Bissingera z 1990 roku, „Friday Night Lights: A Town, a Team, and a Dream”. Opowiada o życiu trenera Erica Taylora, jego rodziny oraz członków szkolnej drużyny futbolowej w zżytym ze sobą i owładniętym futbolem miasteczku Dillon w Teksasie.
Nie zdobywa się miejsca wśród najlepszych seriali w historii bez powodu, a „Friday Night Lights” przedstawia niezwykle mocne argumenty, by się tam znaleźć. To jeden z najbardziej autentycznych seriali, jakie kiedykolwiek powstały. Twórcy stworzyli miasto i atmosferę, które wydają się nieskryptowane i prawdziwe, a postacie są przedstawione z całą ich uczciwością – z potknięciami, niezręcznymi pauzami i realnymi konsekwencjami. Choć futbol był głównym tematem i łącznikiem między bohaterami, to poza boiskiem serial błyszczał w kwestii rozwoju postaci. Życie ukazano tu jako serię drobnych decyzji i przypadkowych zdarzeń, a nie bajkę, pozwalając bohaterom dorastać, ponosić porażki i ostatecznie ewoluować. „Friday Night Lights” nigdy nie unikał też skomplikowanych, realnych problemów – rasizm, trudności finansowe i podziały klasowe były wplecione w codzienność postaci.
W trakcie pięciu sezonów emisji serial zdobył imponującą średnią 95% od krytyków i 93% od widzów w serwisie Rotten Tomatoes. Produkcja, która ugruntowała status definitywnego telewizyjnego małżeństwa (Coach Taylor i Tami), pozostaje jednym z najlepszych seriali w historii i ulubieńcem widzów do powtórek lata po zakończeniu emisji. Ponad dekadę później serial ma powrócić na ekrany – platforma Peacock pracuje nad rebootem, za którym stoją oryginalni twórcy: Jason Katims, Peter Berg i Brian Grazer. Nowa wersja ma skupić się na nowej teksańskiej drużynie futbolowej i nowym trenerze, których połączy następstwa huraganu.
Maj to ważny miesiąc dla seriali na Paramount+. 1 maja, wraz z „Friday Night Lights”, na platformę trafił dwuodcinkowy miniserial „Battlestar Galactica”, wszystkie cztery sezony tej serii oraz jedyny sezon „Caprici”. Platforma ma utrzymać serialowe tempo przez cały miesiąc – 15 maja zadebiutuje nowy spin-off „Yellowstone” zatytułowany „Dutton Ranch”, pojawią się nowe sezony takich produkcji jak „Criminal Minds: Evolution”, a także finały sezonów seriali „The Neighborhood”, „NCIS”, „FBI” i „Ghosts”.
10 najlepszych seriali 2025 roku – ranking