Jednym z najmocniejszych elementów "Star Wars: Maul – Shadow Lord" jest wciągająca obsada postaci. Fani mają okazję zobaczyć tytułowego Maula w sposób, jakiego jeszcze nie było, ale pojawia się też wiele nowych twarzy, które w krótkim czasie zdążyły zapaść w pamięć. Jedną z najbardziej fascynujących postaci jest Devon Izara, była padawanka Jedi, która przetrwała Rozkaz 66 i ukrywa się wraz ze swoim mistrzem, Eeko-Dio Dakim. Nie trzeba dodawać, że Devon wielokrotnie znalazła się na celowniku Maula, ale ta dynamika nie rozwinęła się tak, jak niektórzy podejrzewali. Są widzowie, którzy czekają, aż Devon zostanie uczennicą Maula, ale według Sama Witwera dzieje się to już od dawna.
W wywiadzie dla ComicBook Witwer wspominał, jak przeglądał reakcje fanów na "Shadow Lord" i bawił go fakt, że niektórzy narzekają, iż nie widzieli jeszcze, jak Maul szkoli swoją uczennicę. "Trochę się zaśmiałem, bo właśnie to widzicie. Zaczęło się wcześnie w serialu. On szkoli Devona" – powiedział. "Niezależnie od tego, czy jej się to podoba, czy nie. Zobaczymy, czy to zaakceptuje. Zobaczymy, czy w końcu powie: 'Nie, nie ma mowy'. Ale sposób, w jaki Maul podchodzi do Devon, polega na tym, że za każdym razem, gdy na nią wpada, jest nowa lekcja. I czy ona zdaje ten egzamin, czy nie? Uwielbiam ten aspekt."
Kontynuował: "Ale jeśli chcecie wiedzieć, jak ten facet kształtuje ucznia – cóż, oglądacie to na własne oczy, niezależnie od tego, czy dana osoba się na to zgadza, czy nie. To bardzo interesujące, bardzo mroczne i przerażające spojrzenie na sprawę, jak sądzę."
Przez cały "Shadow Lord" Devon nie zobowiązała się do Maula i mu nie ufa (nawet przyznając, że mają wspólnego wroga w Imperium). Wygląda więc na to, że jeszcze w pełni nie przyswoiła sobie jego nauk. Z Eeko-Dio Dakim u boku Devon wydaje się pozostawać wierna jasnej stronie Mocy, choć pojawiają się oznaki, że to zaczyna pękać. Wymowny jest fakt, że w scenie wprowadzającej Devon działa impulsywnie, okradając stragan z owocami, co podkreśla kluczową różnicę między nią a Eeko-Dio. Podczas gdy jej mistrz jest niezłomny w tradycji Jedi (co działa na jego niekorzyść), Devon wydaje się bardziej otwarta na ewolucję wraz z upływem czasu.
Tworzy to fascynującą dynamikę; Eeko-Dio jest aniołem na ramieniu Devon, zachęcającym ją, by pozostała na właściwej ścieżce. Tymczasem Maul jest diabłem, próbującym skorumpować młodą Jedi i ukształtować ją na swoje podobieństwo przy każdej nadarzającej się okazji. Maul wyraźnie widzi w Devon potencjał, mając nadzieję, że jej nienawiść do Imperium przekuje w broń, którą będzie mógł wykorzystać do rozwoju swojej przestępczej działalności i pokonania Dartha Sidiousa. Dopóki Eeko-Dio żyje, Devon opiera się Maulem, ale pozostaje pytanie, co wydarzy się w dwóch ostatnich odcinkach pierwszego sezonu. Jeśli Eeko-Dio zginie (co wpisuje się w długą tradycję umierających mentorów w Gwiezdnych Wojnach), Devon może stać się bardziej podatna na wpływy Maula.
Skoro potwierdzono już, że powstanie drugi sezon "Maul – Shadow Lord" (i miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać), wydaje się prawdopodobne, że historia Devon będzie kontynuowana po finale pierwszego sezonu. Nie byłoby wielkim zaskoczeniem, gdyby pierwszy sezon zakończył się podjęciem przez Devon decyzji, czy w przyszłości sprzymierzy się z Maulem. Wszystko zmierza do tego kluczowego momentu w jej życiu, a "Shadow Lord" nie może wiecznie dreptać w miejscu. Nawet jeśli Eeko-Dio przeżyje pierwszy sezon, naturalnym rozwojem wydaje się, że Devon formalnie zostanie uczennicą Maula (przynajmniej tymczasowo), wierząc, że to najlepsza droga do walki z Imperium.
Otwarcie się na Maula byłoby sposobem na zapewnienie, że Devon pozostanie dynamiczną postacią. Gdyby pozostała wierna ścieżce Jedi i odmówiła pójścia za Maulem, drugi sezon "Shadow Lord" ryzykowałby powtarzanie się pod względem fabularnym. Zgoda na bycie pupilkiem Maula byłaby dla ekipy kreatywnej sposobnością, by przedstawić ich relację w nowym świetle, dając im możliwości robienia ciekawych rzeczy z postaciami. Być może Devon musi na chwilę zboczyć z jasnej ścieżki, aby na nowo umocnić swoją wiarę w nauki Eeko-Dio.